Wpisy z 04.2006

Make Socialism History

W sieci prowadzona jest już od jakiegoś czasu lewacka kampania Make Poverty History. Na wielu blogach pojawiły się w rogu takie ładne bannerki z logo kampanii, więc pomyślałem sobie, że wartałoby zrobić coś dla myślących ludzi.

Mój bannerek “Make Socialism History” odsyła do strony Acton Institute poświęconej kwestii likwidacji głodu, nędzy i niesprawiedliwości na świecie.

Bo ubogich zawsze macie u siebie (J 12,8)

Jeśli ktoś chciałby wykorzystać taki bannerek u siebie, to nie ma sprawy. Zamieszczam w tym celu dwie różne wersje. Czytaj całość »

30.04.2006 | Komentarzy: 4 »
Wojna Microsoftu z Komisją

Mieszane uczucia mam gdy przyglądam się temu sporowi. Po pierwsze - trudno żałować Microsoftu, gdyż korzysta on jak tylko może z państwowego monopolu, zwanego dla niepoznaki patentem, a także z drugiego - zwanego prawem autorskim. Nie twierdzę, że powinien z tego zrezygnować, gdyż każda firma musi działać w takich warunkach rynkowych jakie są. Można mieć tylko wątpliwości, czy Microsoft osiągnąłby taką pozycję, bez odwołania się do państwowej ochrony.

Pomijając jednak tę kwestię - jeśli chodzi o obecny spór, to wszystkie argumenty KE i jej adwokatów (a także wspierających ich konkurentów MS) są tak dziecinne i śmieszne, że dziwne się wydaje, jak można takich ludzi traktowac poważnie (cytuje za Gazetą Wyborczą):

Tylko w świecie Microsoftu to właśnie on decyduje, co jest dla konsumentów dobre, a co nie - replikował Per Hellstrom, adwokat KE. I przypomniał, że Microsoft sprawuje faktyczną kontrolę nad rynkiem oprogramowania multimedialnego. Na każde dziesięć komputerów sprzedawanych w Europie - wyliczał - siedem jest wyposażonych w WMP. Przez co dostawcy filmów, muzyki itp. dostosowują się do standardu Microsoftu, a nie do jego alternatyw.

Czyżby Microsoft zmuszał kogokolwiek do kupowania jego produktów? Albo, co więcej, czyżby zmuszał kogokolwiek wogóle do używania ich? Czy nie jest tak, że gdyby ludziom nie odpowiadałyby te produkty tak bardzo, że byliby skłonni przestać ich używać, to MS by zbankrutował?

Jeśli nie bankrytuje, wręcz przeciwnie - ma się bardzo dobrze, to czy nie jest to prosta oznaka, że w ludziom wcale tak ten Windows nie zbrzydł.

A może panom z KE i całej reszcie wydaje się, że ktokolwiek może będąc “monopolistą” mieć gdzieś swoich klientów i narzucać im cokolwiek wbrew ich woli?

Jak powiedział Mises - nie ma czegoś takiego jak monopol na rynku, monopol istnieje jedynie tam gdzie występuje przymus, czyli państwo lub jakaś mafia - bo tylko tego typu instytucje mogą cię siłą zmusić do kupowania lub niekupowania, takich czy innych produktów. Tylko one.

25.04.2006 | Komentarzy: 3 »
Prawo do palenia, czy prawo własności?

Zainspirowany tekstem Ninosa Maleka pt. “Where There’s Smoke, You Don’t Have to Be” zamieszczonym na Mises.org, postanowiłem napisać coś na ten temat.

Na początku chciałbym zaznaczyć, że jestem osobą niepalącą, co więcej - wcale nie lubię biernie wdychać papierosowego dymu, więc trudno posądzić mnie w tej kwestii o stronniczość (na rzecz palących oczywiście).

Kwestia, nad którą chciałbym się w tej chwili zatrzymać, to tendencja legislacyjna do wprowadzania zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych.

Wychodząc od prawa do własności swojego ciała – chyba nikt nie ma wątpliwości, że osoba mająca takie prawo może podjąć decyzję, czy zapali papierosa, czy nie. Oczywiście od razu wielu ludzi zauważy, że nie zawsze ta osoba jest uprawniona żeby to zrobić. Dlaczego? Czytaj całość »

24.04.2006 | Komentarzy: 4 »