Wpisy z 02.2008

Harvard wyznacza nową drogę

Jak podaje dzisiejszy New York Times, we wtorek odbyło się głosowanie kadry naukowej Harvard University nad przyjęciem polityki publikowania wyników badań oraz artykułów naukowych w internecie, bez żadnych ograniczeń dostępu (za darmo, krótko mówiąc). Według relacji dyrektora biblioteki uniwersyteckiej, prof. Roberta Darntona, po ogłoszeniu wyników głosowania (przytłaczająca większość za wnioskiem) dał się słyszeć chór okrzyków wyrażających zadowolenie i podniecenie z tego wydarzenia, które może być kamieniem milowym na drodze do nowego modelu pracy naukowej. Strona internetowa, która ma stanowić platformę do publikacji już działa, a ostateczne prace powinny być zakończone do 1 kwietnia.

14.02.2008 | Jeden komentarz »
13 II ‘08

The life of the law has not been logic; it has been experience. (Oliver Wendell Holmes, 1880)

13.02.2008 | Nie ma komentarzy »
District of Columbia v. Heller

Przed Sądem Najwyższy,m Stanów Zjednoczonych (SCOTUS) toczy się właśnie sprawa District of Columbia v. Heller, która - obok wyborów prezydenckich - ma szansę stać się największym wydarzeniem tego roku. Dotyczy ona regulacji wprowadzonych w federalnym Dystrykcie Kolumbii (DC) dotyczących posiadania i noszenia broni palnej, które - zdaniem wielu - naruszają Drugą Poprawkę do Konstytucji, której treść brzmi:

Dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa; prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone. 15 grudnia, 1971

Federalny Sąd Okręgowy dla Dyskryktu Kolumbii, w swoim orzeczeniu z 9 marca 2007 roku, uznał, że Dick Heller ma zagwarantowane przez Konstytucję indywidualne i osobiste prawo do posiadania broni i trzymania jej w domu w stanie umożliwiającym użycie (naładowaną i odbezpieczoną). Decyzja ta była wynikiem głosowania 2-1.

DC zwrócił się więc do SCOTUS z pytaniem:

Whether the following provisions — D.C. Code secs. 7-2502.02(a)(4), 22-4504(a), and 7-2507.02 — violate the Second Amendment rights of individuals who are not affiliated with any state-regulated militia, but who wish to keep handguns and other firearms for private use in their homes?

Oczywiście zakres tej sprawy może zostać zawężony przez różne okoliczności, jak na przykład to, że dotyczy ona federalnego Dysktryktu Kolumbii, o którym mówi się, że podlega jurysdykcji Kongresu, a więc ewentualny wyrok może nie mieć zastosowania do “normalnych stanów” (oczywiście tylko jeśli SCOTUS uzna, że Druga Poprawka nakłada restrykcje tylko na kongres, a nie jest podstawą dla indywidualnych i osobistych rights).

Charakterystyczne dla toku sprawy przed SCOTUS są tzw. amici briefs, wystosowywane do SCOTUS przez amici curiae, oczywiście amici jednej ze stron - petitioner albo respondent. W tej sprawie DC to petitioners a Dick Heller jest respondent.

W ostatni piątek amici brief dla Hellera złożyło 55 senatorów, 250 kongresmenów i President of the Senate (sztuk 1), czyli nie kto inny jak wiceprezydent US, Dick Cheney. Jest to bardzo znaczące, szczególnie, że nie zdarzyło się jeszcze, żeby członek władzy wykonawczej wystąpił przeciwko Departamentowi Sprawiedliwości (który nb. poparł petitioners). Oczywiście powraca tu kwestia tożsamości wiceprezydenta, czy jest on bardziej związany z egzekutywą czy legislatywą, ale to inny temat.

Dzisiaj za to, osiemnastu District Attorneys (Prokuratorów Okręgowych, także federalnych) złożyło brief przeciwko Hellerowi, argumentując go szkodami jakie dla systemu prawnego i regulacji broni może mieć przyjazna respondentowi wykładnia Drugiej Poprawki. Przeciwną argumentację przedstawia brief amicus curiae trzynastu prokuratorów federalnych, z mniej znanych - co trzeba przyznać - okręgów.

Z pewnością do tej sprawy jeszcze powrócę, kiedy tylko pojawią się jakieś nowe informacje.

Więcej informacji:

13.02.2008 | Jeden komentarz »
Internet, blogi, biskupi…

Gdy obserwuje się rozwój sieci w ciągu kilku ostatnich lat, można zauważyć zmianę jakościową, która dokonuje się niejako niezależnie od postępu technologicznego. Internet staje się coraz poważniejszą płaszczyzną komunikacji, co może brzmieć jak banał, ale banałem nie jest.

Jeśli komuś blogi wciąż kojarzą się z internetowymi pamiętnikami nastolatek z problemami, to można jedynie wyrazić ubolewanie. Dzisiaj blogują nobliści (np. Gary Becker - The Becker-Posner Blog), profesorowie nauk wszelakich (w ilości tak ogromnej, że szkoda czasu, by wymieniać), różnej maści autorytety, dziennikarze (to niejako naturalne) i inni.

Niedługo (a w pewnej mierze już teraz) dyskurs akademicki będzie odbywał się na oczach wszystkich, którzy tylko będą mieli ochotę się weń zagłębiać. Być może trochę więcej czasu zajmie przejęcie przez sieć roli głównej płaszczyzny dyskursu kulturowego, ale to wszystko wydaje się być nieuniknione (znowu banał).

Co mnie skłoniło do przelania na klawiaturę tych kilku powyższych banałów? Od 6 lutego funkcjonuje pierwszy blog prowadzony przez przedstawiciela polskiego episkopatu, konkretnie księdza biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego, ordynariusza siedleckiego. Adres to: http://www.diecezja.siedlce.pl/bp/. Pod względem technicznym jest to oczywiście WordPress z jednym ze spolonizowanych szablonów, co jednak mnie osobiście zaciekawiło, to udostępnienie możliwości komentowania. Komentarze są moderowane, ale interesujące wydaje się, jak długo autor bloga będzie miał zapał i czas do prowadzenia takiej dyskusji z czytelnikami, jaka ma miejsce do tej pory. W każdym bądź razie, przykład ten potwierdza moją tezę o jakościowej ewolucji internetu w medium pozwalające na realny dialog, przy relatywnie niskich kosztach, ludzi znajdujących się na zupełnie różnych poziomach w stratyfikacji współczesnego społeczeństwa.

09.02.2008 | Nie ma komentarzy »
Hayek o Keynesie

Mateusz Machaj w swoim tekście opublikowanym na stronie Instytutu Misesa cytuje mój ulubiony ustęp Friedricha A. von Hayeka na temat J. M. Keynesa. Bardzo ciekawie prezentuje się on szczególnie w kontekście cytowanej przeze mnie już wcześniej wypowiedzi Miltona Friedmana (I think Keynes was a great economist. I think “General Theory” is a great book.).

Jego idee były głęboko osadzone w Marshallowskiej ekonomii, która była jedyną ekonomią, jaką znał. Chociaż był wszechstronnie oczytany, to jego wykształcenie ekonomiczne było ograniczone. Nie znał dobrze żadnego obcego języka oprócz francuskiego. Jak sam kiedyś stwierdził, z niemieckiego tekstu był w stanie zrozumieć tylko to, co już wcześniej znał. Ciekawe jest, że przed pierwszą wojną światową zrecenzował Theory of Money L. von Misesa dla Economic Journal (podczas gdy A. C. Pigou zrecenzował niewiele wcześniej Wicksella) i niczego się z tej książki nie nauczył. Obawiam się, że zanim zaczął rozwijać swoje teorie, nie miał solidnego wykształcenia w teorii ekonomii. Zaczynał od dość elementarnej ekonomii Marshalla, a dorobek Walras, Pareto, Austriaków i Szwedów stanowił dla niego zamkniętą księgę. Mam powody wątpić, czy w pełni opanował teorię handlu międzynarodowego; nie sądzę, by kiedykolwiek gruntownie przemyślał teorię kapitału; nawet w teorii wartości pieniądza, którą zajmował się we wczesnych pracach (by później ją krytykować) równania wymiany ilościowej teorii pieniądza interpretował w sposób uproszczony, a nie bardziej wyrafinowany jak u Alfreda Marshalla.

- Hayek, Friedrich A. 1966. „Personal Recollections of Keynes and the ‘Keynesian Revolution’”, w: Hayek, Friedrich A. 1978. New Studies in Philosophy, Politics, Economics and the History of Ideas. London: Routledge and Kegan Paul.

04.02.2008 | Nie ma komentarzy »