Gospodarka bez moralności
Wpis z dnia 03.03.2006, umieszczony w kategorii "Ekonomia".
Na PowerBlogu Acton Institute znalazłem ciekawe porównanie. Jak powiedział ks. A. Sirico (nb. prezes tego Instytutu):
Chrześcijaństwo jako chrześcijaństwo nie oferuje żadnego specyficznego modelu gospodarki, jak też i ekonomia jako ekonomia nie ma żadnego specyficznego modelu moralności - co jest właśnie powodem, że potrzebują siebie nawzajem.
Jak to zilustrować? Posłużyc można się esejem Jonathana Swifta A Modest Proposal. Ten dość krótki tekst daje nam przykład wysoce efektywnego, świetnie zaplanowanego sposobu na pozbycie się głodu wśród Irlandczyków - niech jedzą swoje dzieci. Czyż to nie proste? To jest właśnie ekonomia bez moralności.
A swoją drogą - czy gospodarka nie reprezentuje dokładnie tej samej moralności, co ludzie, którzy ją tworzą? Czy jest w ogóle możliwa niemoralna gospodarka, jeśli ludzie są cnotliwi? Zdanie Sirico mi się bardzo podoba, ponieważ tłumaczy w prosty sposób, że nie można niczego zwalać na “zły” i “drapieżny” kapitalizm. Everything is up to us.
— 03/03/2006 | Trackback



03.03.2006, 20:25
Całkiem ciekawy punkt widzenia…
Jednak ekonomia nie powinna iść w parze z religią… - Moim zdaniem… 
03.03.2006, 21:39
Tu nie chodzi o ekonomię jako naukę, ponieważ ona zajmuje się badaniem i opisywaniem rzeczywistości (i jako tak samo zależna od religii jak matematyka).
Ludzie kierują się pewną moralnością w swoich działaniach - może być to taki system poglądów jak w przykładzie Swifta, ale może to być moralność chrześcijańska (nb. dzięki niej rozwinął się kapitalizm).
Podstawową rzeczą jest zrozumienie, że tu nie ma mowy o narzucaniu nikomu żadnego religijnego porządku gospodarczego. Interesuje mnie tylko problem, czy społeczeństwo może funkcjonować bez moralności.
Można nie zgadzać się z chrześcijaństwem, ale dla mnie jest to uniwersalny system moralności, który stanowi najlepszą podstawę dla funkcjonowania wolnego społeczeństwa (nawet minarchistycznego).
06.03.2006, 11:43
Społeczeństwo bez moralności ? Jak dla mnie to anarchia.
Chrześcijaństwo i wolne społeczeństwo ? Przecież Chrześcijaństwo opiera się na poczuciu winy, i zniewoleniu duszy więc gdzie to miejsce na wolne społeczeństwo. Jeżeli moralność to nie związana z żadna religią.
Moralność świecka z posznowaniem godności drugiego człowieka w odowłanio do człowieka i jego rozwoju a nie do Boga.
Nie związane z tematem - to właśnie z Twojego bloga dowiedziałem się ja wycentrować na za pomocą css np Div’a. I z Twój blog nie raz pomógł mi przy wordpressie. Pozdrawiam
06.03.2006, 16:29
To by oznaczało, że ludzie są pozbawieni skrupułów, zasad - i gdzieś mają prawo naturalne. Na szczęście człowiek jest tak skonstruowany, że ma potrzebę stabilizacji i bezpieczeństwa i uznaje, że jego wolność jest ograniczona przez wolność innych (to jest właśnie moralność) - oczywiście zdarzają się psychopatologie.
Nie chodzi mi o zinstytucjonalizowaną moralność, ale o to że KAŻDY człowiek ma swoją moralność (poza psychopatami oczywiście).
15.03.2006, 3:21
“A modest proposal”, Szkłowski o nim pisze jako o przykladzie ironii (o ile dobrze pamietam). cholera, znam Swifta z opowiadan formalisty, na dodatek rosyjskiego.
15.03.2006, 10:45
Jak dla mnie to jest niewątpliwie przykład ironii. Nie posądzam Swifta o tego typu poglądy