Zmierzch fonografii

Wpis z dnia 11.01.2008, umieszczony w kategorii "Ekonomia, Filozofia, idee i społeczeństwo, Prawo".

Michael Arrington* opublikował na blogu TechCrunch bardzo wartościowy tekst The Music Industry’s Last Stand Will Be A Music Tax. Cytuję:

Staje się coraz bardziej i bardziej trudnym dla przemysłu muzycznego ignorowanie podstawowej ekonomii jego własnej branży: nieegzekwowalnych praw własności (nie możesz pozwać wszystkich) i zerowego marginalnego kosztu produkcji (dzielenie plików jest śmiesznie proste).

I dalej:

Możesz nie zgadzać się z tym, że jest “sprawiedliwe”, że cena nagrań muzycznych będzie wynosić zero lub niemal zero, ale nie możesz nie zgodzić się z tym, że tak się stanie.

Jak więc wyglądać będzie nowy rynek muzyczny?

Osobiście uważam, że nowa era darmowych nagrań i płatnych koncertów jest bardzo dobrą rzeczą. Muzyczne nagrania staną się narzędziem marketingowym, zachęcającym ludzi do płacenia za koncerty i różne gadżety. Przemysł muzyczny będzie mniejszy w kategoriach przychodu, ale artyści chcący tworzyć sztukę, będą robić to nadal i wielu z nich będzie z tego dostatnio żyło.

Arrington wskazuje, że koncerny muzyczne mają tylko jeden ratunek i już czynią kroki w jego kierunku - chodzi oczywiście o powszechny podatek na ich rzecz. Autor dowodzi, że takie rozwiązanie zabije innowacyjność w branży, co nie dla każdego jest oczywiste (choć być powinno).

Jak już powiedziałem wcześniej, proszenie państwa o ratowanie umierającej branży jest zawsze (zawsze) złym pomysłem. A w tym konkretnym przypadku jest to monumentalnie głupi, niebezpieczny i zły pomysł.

Marcin Jagodziński w swoim komentarzu na ten temat posłużył się bardzo trafnym porównaniem:

dokładnie tak. muzyka towarzyszy nam od tysięcy lat i jeszcze trochę potowarzyszy. a płyty mają lat zaledwie 100. “koncerny płytowe”. przecież to brzmi jak “fabryki lokomotyw parowych”!

Nic dodać, nic ująć.


* M. Arrington - ekonomista, prawnik, przedsiębiorca, właściciel jednego z najbardziej poczytnych blogów na tej planecie - TechCrunch - z tego też powodu “guru wszystkich guru”.
Więcej o tej postaci: http://online.wsj.com/article/SB116244521605611149.html

— 11/01/2008 | Trackback

Jest jeden komentarz

  1. Szymon Mazurek powiedział/a:

    Przemysł muzyczny jest wyjątkowo odporny na ekonomię :) Jakiś czas temu GW opublikowała artykuł o sytuacji na rynku muzyki w Polsce po wprowadzeniu etykiety “Polska cena” lub “Dobra cena”, co sprowadza się do wydawania polskich odpowiedników zagranicznych wydań CD (m.in. bez standardowej książeczki). Przedstawiciele koncernów sprawiali wrażenie zaskoczonych sukcesem akcji. Dziwne rzeczy dzieją się na tym świecie, jak obniżysz cenę to ludzie więcej kupią, cud normalnie… ;-)

    Link do artykułu: Spadły ceny CD - Polacy zaczęli kupować

Pozostaw komentarz

Możesz używać tych tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <code> <em> <i> <strike> <strong>