6

Gospodarka bez moralności

03/03/2006 | Ekonomia

Na PowerBlogu Acton Institute znalazłem ciekawe porównanie. Jak powiedział ks. A. Sirico (nb. prezes tego Instytutu):

Chrześcijaństwo jako chrześcijaństwo nie oferuje żadnego specyficznego modelu gospodarki, jak też i ekonomia jako ekonomia nie ma żadnego specyficznego modelu moralności – co jest właśnie powodem, że potrzebują siebie nawzajem.

Jak to zilustrować? Posłużyc można się esejem Jonathana Swifta A Modest Proposal. Ten dość krótki tekst daje nam przykład wysoce efektywnego, świetnie zaplanowanego sposobu na pozbycie się głodu wśród Irlandczyków – niech jedzą swoje dzieci. Czyż to nie proste? To jest właśnie ekonomia bez moralności.

A swoją drogą – czy gospodarka nie reprezentuje dokładnie tej samej moralności, co ludzie, którzy ją tworzą? Czy jest w ogóle możliwa niemoralna gospodarka, jeśli ludzie są cnotliwi? Zdanie Sirico mi się bardzo podoba, ponieważ tłumaczy w prosty sposób, że nie można niczego zwalać na “zły” i “drapieżny” kapitalizm. Everything is up to us.

Komentarzy: 6

  1. Yarpen_Abbil says:

    Całkiem ciekawy punkt widzenia… ;) Jednak ekonomia nie powinna iść w parze z religią… – Moim zdaniem… :D

  2. Tu nie chodzi o ekonomię jako naukę, ponieważ ona zajmuje się badaniem i opisywaniem rzeczywistości (i jako tak samo zależna od religii jak matematyka).

    Ludzie kierują się pewną moralnością w swoich działaniach – może być to taki system poglądów jak w przykładzie Swifta, ale może to być moralność chrześcijańska (nb. dzięki niej rozwinął się kapitalizm).

    Podstawową rzeczą jest zrozumienie, że tu nie ma mowy o narzucaniu nikomu żadnego religijnego porządku gospodarczego. Interesuje mnie tylko problem, czy społeczeństwo może funkcjonować bez moralności.

    Można nie zgadzać się z chrześcijaństwem, ale dla mnie jest to uniwersalny system moralności, który stanowi najlepszą podstawę dla funkcjonowania wolnego społeczeństwa (nawet minarchistycznego).

  3. rek says:
    1. Społeczeństwo bez moralności ? Jak dla mnie to anarchia.

    2. Chrześcijaństwo i wolne społeczeństwo ? Przecież Chrześcijaństwo opiera się na poczuciu winy, i zniewoleniu duszy więc gdzie to miejsce na wolne społeczeństwo. Jeżeli moralność to nie związana z żadna religią.

      Moralność świecka z posznowaniem godności drugiego człowieka w odowłanio do człowieka i jego rozwoju a nie do Boga.

    3. Nie związane z tematem – to właśnie z Twojego bloga dowiedziałem się ja wycentrować na za pomocą css np Div’a. I z Twój blog nie raz pomógł mi przy wordpressie. Pozdrawiam :)

  4. Społeczeństwo bez moralności ? Jak dla mnie to anarchia.

    To by oznaczało, że ludzie są pozbawieni skrupułów, zasad – i gdzieś mają prawo naturalne. Na szczęście człowiek jest tak skonstruowany, że ma potrzebę stabilizacji i bezpieczeństwa i uznaje, że jego wolność jest ograniczona przez wolność innych (to jest właśnie moralność) – oczywiście zdarzają się psychopatologie.

    Nie chodzi mi o zinstytucjonalizowaną moralność, ale o to że KAŻDY człowiek ma swoją moralność (poza psychopatami oczywiście).

  5. koza says:

    “A modest proposal”, Szkłowski o nim pisze jako o przykladzie ironii (o ile dobrze pamietam). cholera, znam Swifta z opowiadan formalisty, na dodatek rosyjskiego.

  6. Jak dla mnie to jest niewątpliwie przykład ironii. Nie posądzam Swifta o tego typu poglądy ;)

Dodaj komentarz