After hours

Po godzinach, śmiesznie, niepoważnie (lub poważnie, ale i tak śmiesznie).

Stewart i Colbert powrócili

Wieczorem 7 stycznia po kilkumiesiÄ™cznej przerwie powróciÅ‚y na antenÄ™ Comedy Central moje ulubione programy publicystyczne ;-). OczywiÅ›cie tematykÄ… na której skoncentrowali siÄ™ John Stewart i Stephen Colbert byÅ‚ strajk Writers Guild of America i oczywiÅ›cie Colbert “atakowaÅ‚” strajkujÄ…cych, podczas gdy Stewart podszedÅ‚ do tematu bardziej otwarcie.

Co ciekawe, Colbert prawdopodobnie po raz pierwszy, wymówił swoje nazwisko zamiast nazwiska swojego bohatera (/koʊlˈbɛər/) podczas powitalnej owacji (nb. trwającej dwie i pół minuty). Ciekawa była też jego uwaga, że po 11 września programy takie jak jego były zdjęte z anteny na 2 tygodnie, co oznacza, że strajk WGA jest 9 razy większą katastrofą niż 11 września.

Prowadzący wydali wspólne oświadczenie o następującej treści:

We would like to return to work with our writers. If we cannot, we would like to express our ambivalence, but without our writers we are unable to express something as nuanced as ambivalence.”

Dodane 9 I: Stewart pojawił się też (oczywiście jako bohater animowany) przy okazji primaries w Springfield w najnowszym odcinku The Simpsons.

09.01.2008 | Nie ma komentarzy »
Yulbiz nr 4

Tak się złożyło, że byłem wczoraj na spotkaniu Yulbiz:

Yulbiz to nieformalny klub blogerów ze środowiska biznesu, dziennikarzy i przedsiębiorców nowej ekonomii.

WczeÅ›niej nie miaÅ‚em okazji uczestniczyć w takim spotkaniu, ale nie żaÅ‚ujÄ™ tego wieczoru. Yulbiz to dobra okazja do poznania ludzi z branży i rozmowy (niekoniecznie na tematy stricte “branżowe”). Tym razem nie byÅ‚o żadnego formalnego programu i prezentacji, co też miaÅ‚o swojÄ… wartość (wiÄ™cej czasu na integracjÄ™ nieformalnÄ…).

Podstawowy wniosek z Yulbiz, nr. 4: Once you go Mac, you’ll never go back.
(A jak Maca jeszcze nie masz, to niedługo kupisz :-) )

Ninniejszym pozdrawiam Krzysztofa Urbanowicza, PawÅ‚a Lipca (Polski Blogger), IrenÄ™ MagierskÄ… (Zjadamy reklamy) i innych…

15.11.2007 | Nie ma komentarzy »
Stephen Colbert jednak nie wystartuje, ale czy to koniec?

Stephen Colbert (The Colbert Report) ogłosił 16 X października w swoim programie, że postanowia rozpocząć kampanię prezydencką i wystartować w primaries w Południowej Karolinie jako favorite son. Co ciekawe planował wystartować w obu primaries, zarówno republikańskich jak i demokratycznych. Colbert jest popularną celebrity w USA i kwestia jego kampanii była komentowana na długo przed tym, zanim doszło do oficjalnej deklaracji.

Niestety nie było nam dane przekonać się, jaki wynik osiągnie Colbert, gdyż 31 X Democratic Party postanowiła nie zezwolić mu na wzięcie udziału w primaries, motywując decyzję tym, że Colbert nie traktuje całej tej imprezy poważnie.

Bardzo ciekawym aspektem tej “kampanii” jest jej sponsor czyli marka chipsów Doritos (PepsiCo). Colbert dowiedziawszy siÄ™, że Republikanie wymagajÄ… bardzo wysokiej commission za wziÄ™cie udziaÅ‚u w primaries ogÅ‚osiÅ‚, że korporacyjnym sponsorem kampanii bÄ™dÄ… Doritos. WywoÅ‚aÅ‚o to burzÄ™ komentarzy i reakcÄ™ prawników, pod wpÅ‚ywem których Colbert dodaÅ‚ do oficjalnej nazwy kampanii “Coverage” (relacja), sugerujÄ…c, że Doritos sponsoruje tylko relacjÄ™, a nie kampaniÄ™ prezydenckÄ….

Echa całej sprawy wciąż nie cichną, gdyż pojawiły się opinie prawników, którzy uważają, że Colbert złamał prawo wyborcze i powinien za to ponieść konsekwencje. Z drugiej strony pozostaje kwestia, czy ewentualna akcja prawna przeciwko Colbertowi nie stanowiłaby naruszenia Pierwszej Poprawki.

Co o tym wszystkim sądzi sam zainteresowany trudno powiedzieć, gdyż z powodu trwającego strajku scenarzystów w Holywood i Nowym Jorku (gdzie produkowany jest The Colbert Report) od kilku dni wstrzymane jest kręcenie nowych odcinków, zarówno TCR, jak i The Daily Show with Jon Stewart, które to dwa programy emitowane są w jednym bloku.

09.11.2007 | Nie ma komentarzy »
Antymonopolowy dowcip

Prof. Nicolas Petit (University of Liège) przytoczył na blogu The Antitrust Hotch Potch pewien dowcip, który krąży w brukselskich antitrust law firms, a podobno nawet w samej Komisji. Pozwoliłem sobie go przetłumaczyć:

Pewien mężczyzna podróżujÄ…cy balonem gdzieÅ› nad belgijskÄ… wsiÄ… zdaÅ‚ sobie sprawÄ™, iż siÄ™ zgubiÅ‚. ZredukowaÅ‚ wiÄ™c wysokość lotu i zauważyÅ‚ kobietÄ™ stojÄ…cÄ… poniżej. Zbliżywszy siÄ™ do niej jeszcze trochÄ™ krzyknÄ…Å‚: “Przepraszam, czy może mi pani pomóc? ObiecaÅ‚em przyjacielowi, że spotkam siÄ™ z nim godzinÄ™ temu, ale nawet nie wiem gdzie jestem.” Kobieta odpowiedziaÅ‚a: “Jest pan w balonie, okoÅ‚o 30 stóp nad ziemiÄ…, pomiÄ™dzy 40 i 41 stopniem szerokoÅ›ci geograficznej północnej a 59 i 60 stopniem dÅ‚ugoÅ›ci geograficznej zachodniej.”

“Musi być pani Funkcjonariuszem Komisji Å›redniego stopnia” - powiedziaÅ‚ baloniarz. “Jestem”, odpowiedziaÅ‚a kobieta, “mój stopieÅ„ to A*8. SkÄ…d pan to wiedziaÅ‚?” “No cóż” - powiedziaÅ‚ mężczyzna - “wszystko co mi pani powiedziaÅ‚a jest technicznie poprawne, ale nie mam zielonego pojÄ™cia, co z tymi informacjami zrobić i faktem jest, że wciąż nie odnalazÅ‚em drogi. Szczerze mówiÄ…c, nie pomogÅ‚a mi pani ani trochÄ™. JeÅ›li już, to opóźniÅ‚a tylko pani mojÄ… podróż.”

Kobieta odpowiedziaÅ‚a na to: “Musi być pan Starszym Funkcjonariuszem Komisji”. “Zgadza siÄ™”, odpowiedziaÅ‚ baloniarz, “ale skÄ…d pani to wie?” “No cóż” - powiedziaÅ‚a kobieta - “nie wie pan gdzie jest, ani dokÄ…d zmierza. WzniósÅ‚ siÄ™ pan na poziom, na którym siÄ™ znajduje, dziÄ™ki dużej iloÅ›ci gorÄ…cego powietrza. Czyni pan obietnice, których nie ma pan pojÄ™cia jak dotrzymać i oczekuje pan od ludzi znajdujÄ…cych siÄ™ pod nim, by rozwiÄ…zali jego problem. Faktem jest, że znajduje siÄ™ pan w dokÅ‚adnie tej samej pozycji, w której pan byÅ‚ zanim siÄ™ spotkaliÅ›my, ale teraz - w jakiÅ› sposób - to jest moja wina.”

Dowcip ten funkcjonuje również w alternatywnej wersji:

Prawnik lecÄ…cy balonem zdaÅ‚ sobie w pewnym momencie sprawÄ™, że siÄ™ zgubiÅ‚. ZredukowaÅ‚ wiÄ™c wysokość lotu i zauważyÅ‚ kobietÄ™ stojÄ…cÄ… poniżej. Zbliżywszy siÄ™ do niej jeszcze trochÄ™ krzyknÄ…Å‚: “Przepraszam, czy może mi pani pomóc? ObiecaÅ‚em przyjacielowi, że spotkam siÄ™ z nim godzinÄ™ temu, ale nawet nie wiem gdzie jestem.” Kobieta odpowiedziaÅ‚a: “Jest pan w balonie, okoÅ‚o 30 stóp nad ziemiÄ…, pomiÄ™dzy 40 i 41 stopniem szerokoÅ›ci geograficznej północnej a 59 i 60 stopniem dÅ‚ugoÅ›ci geograficznej zachodniej.”

“Musi być pani antymonopolowym ekonomistÄ…”, powiedziaÅ‚ prawnik. “Zgadza siÄ™”, odpowiedziaÅ‚a kobiera, “mam doktorat z MIT. Ale skÄ…d pan to wiedziaÅ‚?” “No cóż”, odpowiedziaÅ‚ prawnik, “wszystko, co mi pani powiedziaÅ‚a jest absolutnie technicznie poprawne, ale nie mam zielonego pojÄ™cia, jaki pożytek zrobić z tych informacji i faktem jest, że wciąż nie odnalazÅ‚em drogi.”

08.11.2007 | Nie ma komentarzy »