Filozofia, idee i społeczeństwo
Teksty i przemyślenia dotyczące filozofii, idei, natury społeczeństwa i władzy.
- Tim Russert (1950-2008)
- 15.06.2008 | Nie ma komentarzy »
- Libertarianizm: teoria, praktyka, interpretacje
-
W dniach 7 - 8 czerwca w Kazimierzu Dolnym odbędzie się konferencja naukowa pt. “Libertarianizm: teoria, praktyka, interpretacje”, organizowana przez Zakład Filozofii Polityki i Komunikacji Społecznej Wydziału Politologii UMCS oraz Katedrę Teorii Organizacji i Kierownictwa Wydziału Prawa i Administracji UMCS. (Źródło)
W trakcie konferencji przedstawiłem referat pt. “Libertariańska teoria prawa Murraya N. Rothbarda”, w którym dokonałem krytycznej rekonstrukcji i oceny tej koncepcji. Planowana jest publikacja pokonferencyjna z pełnymi tekstami artykułów przygotowanych na konferencję, która stanowić będzie niewątpliwie bardzo wartościowe wydawnictwo.
- 08.06.2008 | Jeden komentarz »
- A jednak nie Balcerowicz…
-
2008 Milton Friedman Prize for Advancing Liberty otrzymał Yon Goicoechea, 23-letni wenezuelski student prawa, przywódca studenckiego ruchu opozycyjnego, który przyczynił się do uniemożliwienia Hugo Chavezowi uzyskania pełni dyktatorskich kompetencji. Muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony decyzją Cato.
- 02.05.2008 | Nie ma komentarzy »
- Libertarian International 2008 Spring Conference, Warsaw - 28-29 June
-
Jako Conference Executive pozwalam sobie zaprosić wszystkich zainteresowanych na Libertarian International 2008 Spring Conference, która odbędzie się w Warszawie w dniach 28-29 czerwca 2008. Więcej informacji znajduje się na stronie: http://warsaw2008.libertarian.co.uk/.
Dear Friends of Liberty,
Libertarian International is the largest network of freedom-loving individuals in Europe. A network, not an organisation. Our members fight for their ideas and valued causes in their respective countries and transnationally. Two high points of the year, however, are our spring and autumn conferences when we catch up with foreign friends, meet new ones, recharge our moral batteries and draw inspiration from speakers at the cutting edge of libertarian philosophy.
You are invited to the Libertarian International 2008 Spring Conference, to be held on 28-29 June in Warsaw. Expect a memorable event. We will be introducing the new generation of libertarian thinkers — young, exciting, never-heard-before students and scholars, exploring radical ideas, pushing the boundaries to the point of controversy, and who will change libertarian conversation forever.
Don’t miss it. Be the first to discover our leading lights of tomorrow.
Christian Michel
President, Libertarian InternationalMikołaj Barczentewicz
Conference Executive - 10.03.2008 | Komentarzy: 2 »
- Harvard wyznacza nową drogę
-
Jak podaje dzisiejszy New York Times, we wtorek odbyło się głosowanie kadry naukowej Harvard University nad przyjęciem polityki publikowania wyników badań oraz artykułów naukowych w internecie, bez żadnych ograniczeń dostępu (za darmo, krótko mówiąc). Według relacji dyrektora biblioteki uniwersyteckiej, prof. Roberta Darntona, po ogłoszeniu wyników głosowania (przytłaczająca większość za wnioskiem) dał się słyszeć chór okrzyków wyrażających zadowolenie i podniecenie z tego wydarzenia, które może być kamieniem milowym na drodze do nowego modelu pracy naukowej. Strona internetowa, która ma stanowić platformę do publikacji już działa, a ostateczne prace powinny być zakończone do 1 kwietnia.
- 14.02.2008 | Jeden komentarz »
- Internet, blogi, biskupi…
-
Gdy obserwuje się rozwój sieci w ciągu kilku ostatnich lat, można zauważyć zmianę jakościową, która dokonuje się niejako niezależnie od postępu technologicznego. Internet staje się coraz poważniejszą płaszczyzną komunikacji, co może brzmieć jak banał, ale banałem nie jest.
Jeśli komuś blogi wciąż kojarzą się z internetowymi pamiętnikami nastolatek z problemami, to można jedynie wyrazić ubolewanie. Dzisiaj blogują nobliści (np. Gary Becker - The Becker-Posner Blog), profesorowie nauk wszelakich (w ilości tak ogromnej, że szkoda czasu, by wymieniać), różnej maści autorytety, dziennikarze (to niejako naturalne) i inni.
Niedługo (a w pewnej mierze już teraz) dyskurs akademicki będzie odbywał się na oczach wszystkich, którzy tylko będą mieli ochotę się weń zagłębiać. Być może trochę więcej czasu zajmie przejęcie przez sieć roli głównej płaszczyzny dyskursu kulturowego, ale to wszystko wydaje się być nieuniknione (znowu banał).
Co mnie skłoniło do przelania na klawiaturę tych kilku powyższych banałów? Od 6 lutego funkcjonuje pierwszy blog prowadzony przez przedstawiciela polskiego episkopatu, konkretnie księdza biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego, ordynariusza siedleckiego. Adres to: http://www.diecezja.siedlce.pl/bp/. Pod względem technicznym jest to oczywiście WordPress z jednym ze spolonizowanych szablonów, co jednak mnie osobiście zaciekawiło, to udostępnienie możliwości komentowania. Komentarze są moderowane, ale interesujące wydaje się, jak długo autor bloga będzie miał zapał i czas do prowadzenia takiej dyskusji z czytelnikami, jaka ma miejsce do tej pory. W każdym bądź razie, przykład ten potwierdza moją tezę o jakościowej ewolucji internetu w medium pozwalające na realny dialog, przy relatywnie niskich kosztach, ludzi znajdujących się na zupełnie różnych poziomach w stratyfikacji współczesnego społeczeństwa.
- 09.02.2008 | Nie ma komentarzy »
- Zmierzch fonografii
-
Michael Arrington* opublikował na blogu TechCrunch bardzo wartościowy tekst The Music Industry’s Last Stand Will Be A Music Tax. Cytuję:
Staje się coraz bardziej i bardziej trudnym dla przemysłu muzycznego ignorowanie podstawowej ekonomii jego własnej branży: nieegzekwowalnych praw własności (nie możesz pozwać wszystkich) i zerowego marginalnego kosztu produkcji (dzielenie plików jest śmiesznie proste).
I dalej:
Możesz nie zgadzać się z tym, że jest “sprawiedliwe”, że cena nagrań muzycznych będzie wynosić zero lub niemal zero, ale nie możesz nie zgodzić się z tym, że tak się stanie.
Jak więc wyglądać będzie nowy rynek muzyczny?
Osobiście uważam, że nowa era darmowych nagrań i płatnych koncertów jest bardzo dobrą rzeczą. Muzyczne nagrania staną się narzędziem marketingowym, zachęcającym ludzi do płacenia za koncerty i różne gadżety. Przemysł muzyczny będzie mniejszy w kategoriach przychodu, ale artyści chcący tworzyć sztukę, będą robić to nadal i wielu z nich będzie z tego dostatnio żyło.
Arrington wskazuje, że koncerny muzyczne mają tylko jeden ratunek i już czynią kroki w jego kierunku - chodzi oczywiście o powszechny podatek na ich rzecz. Autor dowodzi, że takie rozwiązanie zabije innowacyjność w branży, co nie dla każdego jest oczywiste (choć być powinno).
Jak już powiedziałem wcześniej, proszenie państwa o ratowanie umierającej branży jest zawsze (zawsze) złym pomysłem. A w tym konkretnym przypadku jest to monumentalnie głupi, niebezpieczny i zły pomysł.
Marcin Jagodziński w swoim komentarzu na ten temat posłużył się bardzo trafnym porównaniem:
dokładnie tak. muzyka towarzyszy nam od tysięcy lat i jeszcze trochę potowarzyszy. a płyty mają lat zaledwie 100. “koncerny płytowe”. przecież to brzmi jak “fabryki lokomotyw parowych”!
Nic dodać, nic ująć.
* M. Arrington - ekonomista, prawnik, przedsiębiorca, właściciel jednego z najbardziej poczytnych blogów na tej planecie - TechCrunch - z tego też powodu “guru wszystkich guru”.
Więcej o tej postaci: http://online.wsj.com/article/SB116244521605611149.html - 11.01.2008 | Jeden komentarz »
- Gdzie jest granica tajności?
-
The U. S. Foreign Intelligence Surveillance Court (FISC), specjalny sąd, który od 1978 roku zajmuje się udzielaniem zezwoleń amerykańskim służbom specjalnym na podejmowanie inwigilacji na terenie USA, wydał trzecią w swojej historii publiczną decyzję, w której odmówił upublicznienia decyzji autoryzującej administrację Busha do podjęcia zakrojonej na szeroką skalę akcji szpiegowskiej obejmującej również amerykańskich obywateli.
Wniosek o ujawnienie tej decyzji złożyła American Civil Liberties Union (ACLU), co jest pewnym ewenementem, gdyż zwykle do tego sądu występują jedynie rządowe agencje. Opinia sądu odmawiająca ujawnienia decyzji, o której mowa, zawiera kilka interesujących fragmentów.
Sędzia John D. Bates stwierdził między innymi, że regulacje chroniące tajność stoją wyżej niż jakiekolwiek uprawnienia obywateli do informacji na bazie common law (any common law right of access). Sędzia Bates odrzucił również zastosowanie pierwszej poprawki do tej sytuacji wskazując, że nie istnieje tradycja ujawniania decyzji FISC na tej podstawie.
Bardzo interesująca jest argumentacja sędziego Batesa odnośnie korzyści i rzekomych zagrożeń związanych z ujawnieniem wyżej wspomnianej decyzji. Jeśli chodzi o “pewne korzyści” wspomniane w opinii - być może ujawnienie spowodowałoby “lepsze zrozumienie” tego, jak sąd podejmuje swoje decyzje, być może stanowiłoby to “dodatkowe zabezpieczenie przeciwko błędom i nadużyciom” i pozwoliłoby na “bardziej kompetentą debatę nad legislacyjnymi propozycjami” regulującymi władzę państwa do szpiegowania. Jednakże żadna z tych korzyści nie przeważa zła “szerokiego publicznego dostępu”.
Oczywiście ACLU może odwołać się na podstawie Freedom of Information Act do jednego z federalnych U.S. District Courts, ale administracja prawdopodobnie wykorzysta swój przywilej (“state secrets privilege”) do zablokowania takiego procesu, gdyż mógłby on doprowadzić do ujawnienia informacji ważnych dla narodowego bezpieczeństwa.
W moim przekonaniu to jest bardzo poważny problem dla współczesnej demokracji. Jak pokazuje ten przykład, przyjmuje się rozwiązania, które sprawiają, że obywatele nie mają żadnych szans na poznanie najważniejszych informacji, a jednocześnie uważa się, że ci sami obywatele mają oceniać swoich przedstawicieli. Co w takim razie pozostało z demokratycznej kontroli władzy w najbardziej newralgicznych sferach?
Jak w takiej sytuacj nazwać system, w którym część obowiązującego prawa jest tajna i ludzie wobec których jest ono stosowane nie mają prawa (sic!), by je poznać? Jest to sytuacja opisywana przez prof. Lona L. Fullera w “The Morality of Law” jako złamanie jednej z fundamentalnych zasad wewnętrznej moralności prawa. Co ciekawe, zwykle jako przykład tego typu rozwiązań podaje się ZSRR, ale przecież powyższa sytuacja ma miejsce w USA (!).
Zakończę znanym cytatem, którego autorem jest Benjamin Franklin:
Those willing to give up a little liberty for a little security deserve neither security nor liberty.
Więcej na ten temat:
- 12.12.2007 | Nie ma komentarzy »
- O prywatyzacji małżeństwa
-
Stephanie Coontz, profesor historii w Evergreen State College, autorka Marriage, a History: How Love Conquered Marriage opublikowała we wczorajszym wydaniu The New York Times bardzo wartościowy op-ed (Taking Marriage Private):
DLACZEGO ludzie - homo- lub heteroseksualni - potrzebują pozwolenia państwa by się pobrać? Przez większą część historii Zachodu go nie potrzebowali ponieważ małżeństwo stanowiło prywatny kontrakt pomiędzy dwiema rodzinami. (…)
Być może już czas, by powrócić do starej tradycji zwyczajów matrymonialnych. Niech kościoły decydują, które małżeństwa uznają za “ważne”. Lecz niech to pary - niezależnie od orientacji - decydują, czy chcą prawnej ochrony i obowiązków.
- 27.11.2007 | Komentarzy: 3 »
- Etienne de la Boétie
-
Wszakże ten, kto was tyranizuje, (…) nie ma w rzeczywistości żadnej władzy nad wami poza tą, którą sami mu nadaliście, aby mógł was zniszczyć. Skąd wziąłby tyle oczu, by was szpiegować, gdybyście sami nie złożyli ich w jego ręce? Skąd czerpałby broń, którą bijąc zmusza was do poddaństwa, gdybyście sami mu jej nie użyczali? (…) Jakże mógłby posiąść władzę nad wami inaczej niż za waszym własnym pośrednictwem? Jak śmiałby was atakować, gdyby nie mógł przy tym liczyć na współpracę z waszej strony? (…)
Przestańcie służyć a przez samo to natychmiast staniecie się wolnymi. Nie wzywam was, byście podnieśli rękę na tyrana i obalili go, a proszę o to tylko, byście przestali go wspierać. Ujrzycie wówczas jak Kolos ów, pozbawiony piedestału, zapada się pod własnym ciężarem i roztrzaskuje na kawałki.
— Etienne de la Boétie, The Politics of Obedience. The Discourse of Voluntary Servitude, Auburn Al.: Mises Institute.
- 20.10.2007 | Jeden komentarz »


vaik
akurat nagrodę Friedmana to Balcerowicz spokojnie może dostać ;)...
Adept
Przeczytałem tekst - zgrabne podsumowanie/przegląd stanowisk, ale nie znalazłem tam my...
Mikołaj Barczentewicz
Zachęcam do zapoznania się z moim dłuższym tekstem na ten temat: Oryginalizm i tekstu...
Adept
Stanowisko Soluma jest nie do obrony z semantycznego punktu widzenia, ale widzę, że nie ...
vaik
www.libertarianizm.mypunbb......