USA

Prawo w Stanach Zjednoczonych.

Nonsigner Clauses

Na dzisiejszych zajęciach ze Wstępu do prawoznawstwa u p. dr Tatiany Chauvin powołałem się na przykład Fair trade laws (w aspekcie Nonsigner Clauses jako źródła prawa dla strony trzeciej wynikającego z prywatnoprawnego instrumentu jakim jest umowa dystrybutora z producentem) obiecując podanie źródła, co też ninniejszym czynię:

Niechęć do narzucania cen odsprzedaży ma swoje korzenie w kryzysie lat trzydziestych i okresie bezpośrednio po jego zakończeniu, kiedy istniały tzw. prawa sprawiedliwego handlu (fair trade laws). Legalizowały one narzucanie cen odsprzedaży poprzez wyłączenie ich z federalnych regulacji antymonopolowych. Jednakże te przepisy często były czymś więcej niż tylko przyzwoleniem na restrykcyjne pionowe porozumienia cenowe pomiędzy kupującymi i sprzedającymi. Notorycznie używane klauzule dla „nie podpisujących” (non-signers clauses) powodowały, że jakikolwiek dystrybutor, który odmówił podpisania kontraktu sprawiedliwego handlu z producentem i tak był prawnie związany warunkami porozumienia podpisanego przez innych!

Ustawodawcy byli wtedy wyjątkowo wrodzy wobec konkurencji cenowej, uważając ją za jedną z głównych przyczyn przedłużającej się gospodarczej stagnacji lat trzydziestych. Podatki dla sieci sklepów i specjalne klauzule dla „nie podpisujących” w celu ograniczenia obniżek cen, to tylko dwa przykłady tej wrogości. Nie ma potrzeby dodawać, że współcześni zwolennicy wolnego handlu nie popierają prawnych klauzul dla „nie podpisujących”. (…)

- Dominick T. Armentano, Polityka antymonopolowa. Ochrona konkurencji?, tłum. Mikołaj Barczentewicz.

Co ciekawe, początkowo sądy uznawały takie klauzule za niezgodne z Sherman Antitrust Act (1890), ale jeszcze przed uchwaleniem przez kongres Miller-Tydings Act (1937), która to ustawa wyłączała stosowanie SAA do takich sytuacji, to jeszcze w 1936 roku, Sąd Najwyższy stanu Illinois w sprawie Old Dearborn Distribution Co. v. Seagram Distillers, Corp. [299 U.S. 183 (1936)] uznał takie klauzule za konstytucyjne. Dopiero w 1975 roku legislacja federalna usunęła pozostałości po Fair trade laws.

10.12.2007 | Nie ma komentarzy »
Ciąg dalszy Hall Street v. Mattel

Pisałem już o sprawie Hall Street v. Mattel, która toczy się w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych. 7 października SCOTUS (Supreme Court of the United States) wysłuchał oral arguments, po czym zadał stronom trzy dodatkowe pytania, dając im czas na odpowiedź do 27 października.

Zaistniała bardzo ciekawa sytuacja, gdyż Hall Street w pierwszej fazie dążyła do wykazania, że w tej sprawie można zastosować rozszerzającą interpretację Federal Arbitration Act (FAA), jednak w najnowszym stanowisku porzuciła tę linię i twierdzi, że FAA nie jest tu aplikowalny. Adwokaci Mattel starają się to wykorzystać i prawdopodobnie SCOTUS podzieli ich zdanie (zgodnie z doktryną judicial estoppel określoną w New Hampshire v. Maine, 532 U.S. 742, 749 (2001)).

Ross Runkel (Professor of Law Emeritus at Willamette University College of Law) pisze na swoim blogu, że jego zdaniem wyrok w tej sprawie najprawdopodobniej nie rozwiąże kwestii, czy werdykty arbitrażowe oparte na FAA mogą być przedmiotem expanded judicial review (w przybliżeniu - rozszerzonych możliwości apelacji). Według Runkela SCOTUS powinien: (1) zadeklarować, że FAA nie blokuje zastosowanej w tej sprawie procedury jeśli jest ona dozwolona przez lokalne zasady lub prawo stanowe oraz (2) zwrócić się do sądów niższej instancji, by zdecydowały czy rzeczywiście taka procedura jest dozwolona. Runkel zwraca uwagę, że SCOTUS nie powinien zajmować się sprawami lokalnymi, które nie były przedmiotem decyzji sądów niższej instancji.

Więcej na ten temat:

06.12.2007 | Nie ma komentarzy »
O prywatyzacji małżeństwa

Stephanie Coontz, profesor historii w Evergreen State College, autorka Marriage, a History: How Love Conquered Marriage opublikowała we wczorajszym wydaniu The New York Times bardzo wartościowy op-ed (Taking Marriage Private):

DLACZEGO ludzie - homo- lub heteroseksualni - potrzebują pozwolenia państwa by się pobrać? Przez większą część historii Zachodu go nie potrzebowali ponieważ małżeństwo stanowiło prywatny kontrakt pomiędzy dwiema rodzinami. (…)

Być może już czas, by powrócić do starej tradycji zwyczajów matrymonialnych. Niech kościoły decydują, które małżeństwa uznają za “ważne”. Lecz niech to pary - niezależnie od orientacji - decydują, czy chcą prawnej ochrony i obowiązków.

27.11.2007 | Komentarzy: 3 »
Hall Street v. Mattel

W środę, 7 listopada, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych debatował nad rolą sądownictwa w arbitrażu. Sprawa Hall Street Associates, L.L.C. v. Mattel, Inc. (No. 06-989) jest szeroko komentowana w mediach, gdyż wyrok Sądu Najwyższego może w dużym stopniu zdeterminować przyszłość tej formy rozstrzygania sporów (”sprywatyzowanej formy sprawiedliwości” jak pisze Financial Times).

Podłożem tej sprawy jest spór pomiędzy znanym producentem zabawek Mattel, Inc. i firmą Hall Street Associates, od której Mattel wynajmował teren, gdzie znajdowała się jedna z fabryk korporacji. Hall Street pozwała Mattel do sądu w stanie Oregon za zanieczyszczenie tego terenu żądając pokrycia strat. Mattel doprowadziła do przeniesienia sprawy do sądu federalnego. Na tym etapie strony zgodziły się na arbitraż, co zaaprobował też sąd. Czytaj całość »

10.11.2007 | Jeden komentarz »