Supreme Court of the United States

Teksty poświęcone głównie analizie orzeczeń Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.

Wyeth v. Levine: nowe zmartwienie firm farmaceutycznych

4 marca 2009, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzekł w sprawie Wyeth v. Levine w sentencji stwierdzając, że zatwierdzenie przez Agencję ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration, dalej: FDA) etykiety leku Phenergan nie zamyka drogi przed odpowiedzialnością cywilną z tytułu deliktu na podstawie prawa stanowego. Orzeczenie to było wynikiem głosowania sędziów w stosunku 6 do 3 (zdanie odrębne sędziego Samuela Alito, dołączyli się: Prezes Sądu John Roberts i sędzia Antonin Scalia).

Kluczowym zagadnieniem rozpatrywanym przez Sąd było pytanie, czy w danym stanie faktycznym dochodzi do sytuacji prawnej określanej jako preemption, co należałoby tłumaczyć jako pierwszeństwo stosowania prawa federalnego przed prawem stanowym. Zasada pierwszeństwa w tym znaczeniu ma swoje źródło w Klauzuli Supremacji (Art. VI ust. 2 Konstytucji Stanów Zjednoczonych).

Regulacje rynku farmaceutycznego są w USA bardzo zróżnicowane w zależności od stanu, co stanowi duże utrudnienie dla firm farmaceutycznych w dostosowaniu się do obowiązującego prawa. Gdyby w stosunku do tych regulacji stosowana była zasada pierwszeństwa, firmy farmaceutyczne znajdowałyby się w sytuacji znacznie pewniejszej - wiedząc, że przynajmniej w kwestiach regulowanych przez prawo federalne, nie muszą brać pod uwagę rozlicznych regulacji stanowych i lokalnych (aktów praw miejscowego).

W Wyeth v. Levine Sąd uznał, że Federalna Ustawa o Żywności, Lekach i Kosmetykach (Federal Food, Drug, and Cosmetic Act, dalej: “FDC”) nie ma pierwszeństwa wobec prawa stanowego, nie zamyka więc drogi przed odpowiedzialnością deliktową na podstawie tegoż. W przedmiotowej sprawie, firma Wyeth próbowała obalić niekorzystny dla siebie wyrok sądu stanowego w sprawie cywilnej z powództwa Diany Levine.

Jak zauważają komentatorzy, nie można przeceniać wagi tego orzeczenia, gdyż jest ono bardzo zależne od stanu faktycznego tej konkretnej sprawy. Pozostaje więc wciąż duże pole do wykorzystania zasady pierwszeństwa wobec relacji FDC - prawo stanowe. Główną konsekwencją dla firm farmaceutycznych będzie konieczność zastosowania wyższego standardu staranności w kwestii etykietowania i bezpieczeństwa leków.

Przygotowując tę notkę opierałem się na analizie autorstwa Jamesa P. Ellisona i Carrie S. Martin z kancelarii Hyman, Phelps & McNamara, opublikowanej na FDA Law Blog.

17.03.2009 | Jeden komentarz »
Heller: 5-4

Od kilku dni budowane było napięcie w związku z oczekiwanym wyrokiem w sprawie District of Columbia v. Heller (pisałem już o tej sprawie trzykrotnie: District…, Historia…, DC v. Heller…). Ogłoszenie wyroku opóźniało się gdyż sędzia Scalia nie zakończył pisania swojej opinii, do ostatnich chwil nie było wiadomo, czy ta opinia będzie opinią większości czy zdaniem odrębnym (zdarza się, że sędzia może być przekonany, że pisze dissent, a ostatecznie to do niego przyłącza się większość).

Dzisiaj o 10:00 EDST Sąd Najwyższy ogłosił wynik głosowania, który okazał się zwycięstwem zwolenników Drugiej Poprawki. Wystarczy powiedzieć, że sędzia Antonin Scalia jest autorem opinii większości (przyłączyli się do niego: Prezes Sądu Roberts i sędziowie Thomas, Alito i Kennedy).

Najważniejsze zdanie majority opinion autorstwa Scalii moim zdaniem to ogólne potwierdzenie kwestionowanego przez rząd federalny indywidualnego prawa do posiadania broni:

Druga Poprawka chroni indywidualne prawo do posiadania broni bez związku ze służbą w milicji oraz do używania tej broni do tradycyjne legalnych celów, takich jak samoobrona we własnym domu.
Źródło: District of Columbia et al. v. Heller

26.06.2008 | Komentarzy: 2 »
Oryginalne znaczenie judicial review, czyli oryginalizm w praktyce

Zachęcam do zapoznania się z nowszą wersją tych uwag, zawartą w tekście, który można pobrać z następującej strony: Oryginalizm i tekstualizm, “marta ręka” czy “żyjący dokument”?

Do tej pory, pisząc o amerykańskim oryginalizmie, koncentrowałem się na jego teoretycznym opisie. Uznałem jednak, że warto zaprezentować żywy przykład zastosowania oryginalizmu do konkretnego problemu konstytucyjnego. Posłuży mi do tego artykuł prof. Randy’ego Barnetta (Georgetown University Law Center) pt. “The Original Meaning of the Judicial Power”.

Problem

O ile powszechnie zakłada się dzisiaj, że Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych (SCOTUS) jest z mocy prawa negatywnym ustawodawcą, Konstytucja USA na ten temat milczy, a przynajmniej nie formułuje tej kompetencji explicite. Z tego powodu, część konstytucjonalistów neguje możliwość ufundowania judicial review na bazie wykładni oryginalistycznej, proponując inne techniki, które Barnett określa jako “wysoce sporne”.

Ta niekorzystna dla oryginalizmu konkluzja niektórych prawników, przynajmniej w części wynka z próby odkrycia oryginalnych intencji ojców założycieli. Barnett inaczej jednak rozumie oryginalizm (New Originalism): zbadanie intencji ogromnej liczby ludzi żyjących przed stuleciami jest zadaniem bardzo trudnym, a jego rezultaty zawsze będą wątpliwe; oryginalizm powinien zajmować się oryginalnym znaczeniem (original public meaning) tekstu Konstytucji danym w czasie jej uchwalenia. To znaczenie jest znacznie łatwiejsze do ustalenia na podstawie badań historycznych.

Oryginalizm bazuje na fakcie, iż Konstytucja stanowi wysiłek na rzecz nałożenia reguł i ograniczeń na prawodawców i stosujących prawo; Konstytucja została spisana, by lepiej zachować te ograniczenia; cel spisania tych restrykcji zniknie jeśli prawodawcy (lub sędziowie) będą mogliu zmieniać reguły za pomocą których prawo powstaje. Dlatego też oryginalizm jest legitymizowany ponieważ my, tu i teraz, jesteśmy lub obiecujemy być oddani (committed) spisanej konstytucji. Znaczenie spisanej konstytucji powinno pozostać stałe dopóki nie zostanie ona w sposób właściwy zmieniona.

Oczywiście, czasami zapisy Konstytucji są na tyle abstrakcyjne, że pozostaje przestrzeń, a nawet imperatyw, by dokonać uzupełnień, które nie będą sprzeczne z tym, co mówi oryginalne znaczenie Konstytucji. Jeśli natrafiamy na nieostre lub niewyraźne zapisy, musimy stosować konstrukcję konstytucyjną (constitutional construction) by norma konstytucyjna powstała w tym procesie wykładni, była ostra i wyraźna. Oryginalne znaczenie stanowi ramę w ramach której wybory interpretacyjne muszą się mieścić.

“Judicial Power”

Art. III Konstytucji stanowi:

Władzę sądową Stanów Zjednoczonych sprawuje jeden Sąd Najwyższy oraz takie sądy niższe, jakie z biegiem czasu
Kongres ustanowi i utworzy.

The judicial Power of the United States, shall be vested in one Supreme Court, and in such Courts as Congress may from time to time ordain and establish.

Barnett dowodzi, że właśnie w sformułowaniu “władza sądowa” zawarta jest zasada judicial review “odkryta” przez Sąd Najwyższy pod przewodnictem Johna Marshalla w sprawie Marbury v. Madison (1803). Słynny cytat z wyroku autorstwa sędziego Marshalla wyryty jest na jednej ze ścian budynku Sądu Najwyższego (inskrypcja sąsiaduje z popiersiem Johna Marshalla):

It is emphatically the province and duty of the judicial department to say what the law is.

Pierwszym z dowodów Barnetta jest analiza działań Konwencji Konstytucyjnej w Filadelfii. Problem ten był podnoszony wielokrotnie w czasie Konwencji, proponowano nawet zawarcie explicite kompetencji negatywnego ustawodawcy w tekście kontytucji, jednak ten zapis nie został przyjęty. Najważniejsze jest dlaczego tak się stało. Barnett wykazuje, że uznano taki zapis za zbędny, ponieważ panowało powszechne przekonanie, że już opracowany tekst zawiera tę treść - mamy więc original public meaning. Tylko jeden z delegatów sprzeciwiał się tej koncepcji, ale nikt - nawet on - nie kwestionował faktu, że taka jest treść tekstu.

Następnie Barnett wskazuje na rozumienie tekstu przez stanowe konwencje ratyfikacyjne, które było analogiczne do powyższego. W stanie Virginia, jeden z delegatów - niejaki John Marshall - bardzo stanowczo wypowiadał się na rzecz prawa i obowiązku judykatury do nullyfikacji niekonstytucyjnych ustaw.

Źródło: Barnett, Randy E., “The Original Meaning of the Judicial Power” (2003). Boston Univ. School of Law Working Paper No. 03-18. Available at SSRN: http://ssrn.com/abstract=437040 or DOI: 10.2139/ssrn.437040

Wszystkie teksty z tej serii:

22.05.2008 | Jeden komentarz »
DC v. Heller - po przesłuchaniu

Wczoraj miało miejsce publiczne przesłuchanie w sprawie District of Columbia v. Heller, znanej szerzej jako DC Gun Ban Case. Wszystko wskazuje na to, że na dziewięciu sędziów, czterech opowie się wyraźnie za Hellerem (prezes John G. Roberts, Jr., Samuel A. Alito, Antonin Scalia i Clarence Thomas), prawdopodobnie dołączy do nich także Anthony M. Kennedy, a nie jest wykluczone poparcie umiarkowanego sędziego Stephena G. Breyera. Nie wydaje się prawdopodobne, żeby ten stan rzeczy uległ zmianie.

Opinia komentatorów jest dość zgodna, że sąd uzna osobiste prawo do posiadania broni, być może z pewnymi koncesjami (w formie testu, jaka broń może a jaka nie może być dopuszczona lub uznania kompetencji Kongresu do regulowania tej kwestii w ograniczonym zakresie).

Lyle Dennistion w swojej analizie zwraca uwagę na kilka ważnych kwestii, szeroko dyskutowanych wcześniej, a niemal całkowicie przemilczanych przez sędziów i strony. Pierwszą z nich jest zapasowy argument przedstawicieli Dystryktu Kolumbii, polegający na tym, że Druga Poprawka zwyczajnie nie ma zastosowania do Dystryktu jako miasta federalnego. Nie podniesiony został też problem, czy uznanie przez Sąd Najwyższy, że Druga Poprawka gwarantuje osobiste prawo do posiadania i noszenia broni, będzie rodziło konsekwencje dla regulacji stanowych i lokalnych (a nie tylko na poziomie federalnym - trzeba mieć na uwadze, że DC jest miastem federalnym).

Specyficzną cechą przesłuchania przed Sądem Najwyższym jest to, że nie ma ono większego znaczenia dla toku sprawy - jak zauważa Olin Kerr na blogu Volokh Conspiracy - adwokaci stron mogliby równie dobrze czytać książkę telefoniczną przez pół godziny, gdyż oczywiste jest, że sędziowie od wielu tygodni (jeśli nie miesięcy) rozważają wszystkie argumenty i doszli już do wniosków, których w ciągu godziny podważyć nie sposób.

Więcej informacji:

19.03.2008 | Nie ma komentarzy »
Historia II poprawki i District of Columbia v. Heller cd.

Od czasu kiedy pisałem o sprawie District of Columbia v. Heller pojawiły się nowe amicus curiae briefs (wyjaśnienie tego terminu zawarte jest w poprzednim tekście), a także kilka ciekawych analiz. Poznanie argumentacji stron może być szczególnie przydatne z powodu zaplanowanego na przyszły wtorek (godzina 10:00 EST) przesłuchania. W tym krótkim tekście chciałbym się skupić na argumentach historycznych podnoszonych przez strony.

Bardzo duże znaczenie dla tej sprawy ma argumentacja historyczna, podnoszona szczególnie przez prawników stojących na stanowisku “oryginalistycznym” (originalism), czyli zwolenników statycznej wykładni Konstytucji (poszukiwania znaczenia nadanego przepisowi przez historycznego ustawodawcę - w przeciwieństwie do “tekstualistów”, zwolenników wykładni dynamicznej - według współczesnego znaczenia tekstu).

Autorem redakcji drugiej poprawki do Konstytucji jest James Madison. Dokonał on kompilacji kilku propozycji, które w tej materii się pojawiły. Jak pisze Lyle Denniston, jedna z nich zawierała słowa “ludzie mają prawo do posiadania i noszenia broni” wraz z frazą “dobrze zorganizowana milicja (…) wyszkolona w używaniu broni jest właściwą, naturalną i bezpieczną ochroną wolnego państwa”. Inna proponowała, by zapewnić każdemu, kto z przyczyn religijnych nie chce posługiwać się bronią, by mógł on zapłacić komuś innemu “by nosił broń w jego zastępstwie”.

Pierwotna redakcja Madisona miała treść:

Prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone; dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa: ale żadna osoba, której religia nie zezwala na noszenie broni, nie może być zmuszana do osobistej służby wojskowej.

Ostatecznie, przyjęto poprawkę o treści:

Dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa; prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone.

Przedstawiciele Dystryktu Kolumbii argumentują oczywiście, że intencją Madisona było zapewnienie odpowiedniej obrony państwa, a więc cel ściśle militarny. Założona w 1992 r. grupa profesorów prawa Academics for the Second Amendment dowodzi przeciwnie, że Madison chciał określenia praw podstawowych (fundamental rights), a nie potrzeb (needs) państwa. Denniston konkluduje, że obie strony, zgodnie z prawniczym zwyczajem, traktują historię na tyle wybiórczo, by konkluzje wspierały ich stanowisko w sporze.

Drugim historycznym argumentem obu stron jest powołanie się na tradycję (resp. jej brak) uznawania prawa do noszenia broni w systemie brytyjskim. Chodzi głównie o Chwalebną Rewolucję (The Glorious Revolution) i Bill of Rights z 1688 r., który w Artykule VII stanowi, że protestanci mają prawo do posiadania “broni w celu swojej obrony, odpowiedniej do ich stanu i w ramach ustanowionych przez prawo”.

Historycy konstytucjonalizmu, wspierający Dystrykt Kolumbii, odczytują ten przepis jako odpowiedź na potrzebę zabezpieczenia populacji protestanckiej i całej Anglii przed restoracją katolicyzmu, a także - że artykuł ten był jedynie częścią większego ruchu na rzecz supremacji parlamentu.

Z drugiej strony, w amicus brief złożonym przez Cato Institute, profesor historii prawa z George Mason Law School, Joyce Lee Malcolm dowodzi: “Ten artykuł ustanowił osobiste prawo (personal right. (…) Ani ten artykuł ani żadne z oskarżeń [wobec króla Jakuba II] nie łączyło posiadania broni ze służbą w milicji (…).” Malcolm konkluduje: “przez przyjęcie Drugiej Poprawki, Amerykanie odziedziczyli szeroko aplikowalne i solidne osobiste prawo (individual right).”

Trzecim argumentem historycznym jest odwołanie się do organów stosujących prawo, szczególnie - Sądu Najwyższego i Departamentu Sprawiedliwości. Wśród samych przedstawicieli tej drugiej instytucji panuje niezgoda, co do tradycji uznawania (resp. nie uznawania) individual right, o którym mowa.

Odnośnie Sądu Najwyższego, podnoszone jest jedno z najciekawszych moim zdaniem (przynajmniej z punktu widzenia teorii prawa) zagadnień, a mianowicie - pojęcie silence speaks lub eloquence in silence. Strona rządowa podnosi, że przez “dekady milczenia” Sąd Najwyższy zobligował się do zwrócenia większej uwagi na legislację Kongresu (która nb. ich zdaniem ogranicza znacznie prawo do posiadania broni). Z drugiej strony, większość senacka razem z większością kongresmenów i przewodniczącym Senatu (czyli wiceprezydentem USA) w swoim briefie (o którym już zreszta pisałem) wskazuje całkowicie przeciwną interpretację legislacji Kongresu (wydaje się jednak, że również uważając Sąd Najwyższy za związany w pewnym sensie tą tradycją).

Więcej informacji:

16.03.2008 | Komentarzy: 2 »
District of Columbia v. Heller

Przed Sądem Najwyższy,m Stanów Zjednoczonych (SCOTUS) toczy się właśnie sprawa District of Columbia v. Heller, która - obok wyborów prezydenckich - ma szansę stać się największym wydarzeniem tego roku. Dotyczy ona regulacji wprowadzonych w federalnym Dystrykcie Kolumbii (DC) dotyczących posiadania i noszenia broni palnej, które - zdaniem wielu - naruszają Drugą Poprawkę do Konstytucji, której treść brzmi:

Dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa; prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone. 15 grudnia, 1971

Federalny Sąd Okręgowy dla Dyskryktu Kolumbii, w swoim orzeczeniu z 9 marca 2007 roku, uznał, że Dick Heller ma zagwarantowane przez Konstytucję indywidualne i osobiste prawo do posiadania broni i trzymania jej w domu w stanie umożliwiającym użycie (naładowaną i odbezpieczoną). Decyzja ta była wynikiem głosowania 2-1.

DC zwrócił się więc do SCOTUS z pytaniem:

Whether the following provisions — D.C. Code secs. 7-2502.02(a)(4), 22-4504(a), and 7-2507.02 — violate the Second Amendment rights of individuals who are not affiliated with any state-regulated militia, but who wish to keep handguns and other firearms for private use in their homes?

Oczywiście zakres tej sprawy może zostać zawężony przez różne okoliczności, jak na przykład to, że dotyczy ona federalnego Dysktryktu Kolumbii, o którym mówi się, że podlega jurysdykcji Kongresu, a więc ewentualny wyrok może nie mieć zastosowania do “normalnych stanów” (oczywiście tylko jeśli SCOTUS uzna, że Druga Poprawka nakłada restrykcje tylko na kongres, a nie jest podstawą dla indywidualnych i osobistych rights).

Charakterystyczne dla toku sprawy przed SCOTUS są tzw. amici briefs, wystosowywane do SCOTUS przez amici curiae, oczywiście amici jednej ze stron - petitioner albo respondent. W tej sprawie DC to petitioners a Dick Heller jest respondent.

W ostatni piątek amici brief dla Hellera złożyło 55 senatorów, 250 kongresmenów i President of the Senate (sztuk 1), czyli nie kto inny jak wiceprezydent US, Dick Cheney. Jest to bardzo znaczące, szczególnie, że nie zdarzyło się jeszcze, żeby członek władzy wykonawczej wystąpił przeciwko Departamentowi Sprawiedliwości (który nb. poparł petitioners). Oczywiście powraca tu kwestia tożsamości wiceprezydenta, czy jest on bardziej związany z egzekutywą czy legislatywą, ale to inny temat.

Dzisiaj za to, osiemnastu District Attorneys (Prokuratorów Okręgowych, także federalnych) złożyło brief przeciwko Hellerowi, argumentując go szkodami jakie dla systemu prawnego i regulacji broni może mieć przyjazna respondentowi wykładnia Drugiej Poprawki. Przeciwną argumentację przedstawia brief amicus curiae trzynastu prokuratorów federalnych, z mniej znanych - co trzeba przyznać - okręgów.

Z pewnością do tej sprawy jeszcze powrócę, kiedy tylko pojawią się jakieś nowe informacje.

Więcej informacji:

13.02.2008 | Komentarzy: 2 »
Ciąg dalszy Hall Street v. Mattel

Pisałem już o sprawie Hall Street v. Mattel, która toczy się w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych. 7 października SCOTUS (Supreme Court of the United States) wysłuchał oral arguments, po czym zadał stronom trzy dodatkowe pytania, dając im czas na odpowiedź do 27 października.

Zaistniała bardzo ciekawa sytuacja, gdyż Hall Street w pierwszej fazie dążyła do wykazania, że w tej sprawie można zastosować rozszerzającą interpretację Federal Arbitration Act (FAA), jednak w najnowszym stanowisku porzuciła tę linię i twierdzi, że FAA nie jest tu aplikowalny. Adwokaci Mattel starają się to wykorzystać i prawdopodobnie SCOTUS podzieli ich zdanie (zgodnie z doktryną judicial estoppel określoną w New Hampshire v. Maine, 532 U.S. 742, 749 (2001)).

Ross Runkel (Professor of Law Emeritus at Willamette University College of Law) pisze na swoim blogu, że jego zdaniem wyrok w tej sprawie najprawdopodobniej nie rozwiąże kwestii, czy werdykty arbitrażowe oparte na FAA mogą być przedmiotem expanded judicial review (w przybliżeniu - rozszerzonych możliwości apelacji). Według Runkela SCOTUS powinien: (1) zadeklarować, że FAA nie blokuje zastosowanej w tej sprawie procedury jeśli jest ona dozwolona przez lokalne zasady lub prawo stanowe oraz (2) zwrócić się do sądów niższej instancji, by zdecydowały czy rzeczywiście taka procedura jest dozwolona. Runkel zwraca uwagę, że SCOTUS nie powinien zajmować się sprawami lokalnymi, które nie były przedmiotem decyzji sądów niższej instancji.

Więcej na ten temat:

06.12.2007 | Nie ma komentarzy »
Hall Street v. Mattel

W środę, 7 listopada, Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych debatował nad rolą sądownictwa w arbitrażu. Sprawa Hall Street Associates, L.L.C. v. Mattel, Inc. (No. 06-989) jest szeroko komentowana w mediach, gdyż wyrok Sądu Najwyższego może w dużym stopniu zdeterminować przyszłość tej formy rozstrzygania sporów (”sprywatyzowanej formy sprawiedliwości” jak pisze Financial Times).

Podłożem tej sprawy jest spór pomiędzy znanym producentem zabawek Mattel, Inc. i firmą Hall Street Associates, od której Mattel wynajmował teren, gdzie znajdowała się jedna z fabryk korporacji. Hall Street pozwała Mattel do sądu w stanie Oregon za zanieczyszczenie tego terenu żądając pokrycia strat. Mattel doprowadziła do przeniesienia sprawy do sądu federalnego. Na tym etapie strony zgodziły się na arbitraż, co zaaprobował też sąd. Czytaj całość »

10.11.2007 | Jeden komentarz »