Barczentewicz.com
Quote of the Month:
… to the end it may be a government of laws and not of men (Massachusetts Constitution, Part The First, art. XXX, 1780).
Dowiedz się czegoś o autorze tej strony »
Najnowsze wpisy na blogu
- Nagroda Friedmana dla Balcerowicza?
-
Simeon Djankov z Banku Światowego, napisał na blogu Doing Business, że kapituła The Friedman Prize przyznawanej przez libertariański (sort of) Cato Institute, rozważa cztery kandydatury: Vaclava Klausa, Leszka Balcerowicza, Rogera Douglasa i Ruth Richardson (ostatnia dwójka wiąże się z reformami w Nowej Zelandii).
O ile na temat Nowej Zelandii i tamtejszych reform trudno mi się wypowiadać (szczególnie, że wśród specjalistów opinie są spolaryzowane), to łatwo zauważyć, że kwestia polskich reform przez Amerykanów jest traktowana bardzo powierzchownie. Djankov stawia na Balcerowicza, ja osobiście chętniej widziałbym laureatem Klausa (aczkolwiek nie zdziwię się jeśli wygra były prezes NBP).
- 25.03.2008 | Komentarzy: 2 »
- DC v. Heller - po przesłuchaniu
-
Wczoraj miało miejsce publiczne przesłuchanie w sprawie District of Columbia v. Heller, znanej szerzej jako DC Gun Ban Case. Wszystko wskazuje na to, że na dziewięciu sędziów, czterech opowie się wyraźnie za Hellerem (prezes John G. Roberts, Jr., Samuel A. Alito, Antonin Scalia i Clarence Thomas), prawdopodobnie dołączy do nich także Anthony M. Kennedy, a nie jest wykluczone poparcie umiarkowanego sędziego Stephena G. Breyera. Nie wydaje się prawdopodobne, żeby ten stan rzeczy uległ zmianie.
Opinia komentatorów jest dość zgodna, że sąd uzna osobiste prawo do posiadania broni, być może z pewnymi koncesjami (w formie testu, jaka broń może a jaka nie może być dopuszczona lub uznania kompetencji Kongresu do regulowania tej kwestii w ograniczonym zakresie).
Lyle Dennistion w swojej analizie zwraca uwagę na kilka ważnych kwestii, szeroko dyskutowanych wcześniej, a niemal całkowicie przemilczanych przez sędziów i strony. Pierwszą z nich jest zapasowy argument przedstawicieli Dystryktu Kolumbii, polegający na tym, że Druga Poprawka zwyczajnie nie ma zastosowania do Dystryktu jako miasta federalnego. Nie podniesiony został też problem, czy uznanie przez Sąd Najwyższy, że Druga Poprawka gwarantuje osobiste prawo do posiadania i noszenia broni, będzie rodziło konsekwencje dla regulacji stanowych i lokalnych (a nie tylko na poziomie federalnym - trzeba mieć na uwadze, że DC jest miastem federalnym).
Specyficzną cechą przesłuchania przed Sądem Najwyższym jest to, że nie ma ono większego znaczenia dla toku sprawy - jak zauważa Olin Kerr na blogu Volokh Conspiracy - adwokaci stron mogliby równie dobrze czytać książkę telefoniczną przez pół godziny, gdyż oczywiste jest, że sędziowie od wielu tygodni (jeśli nie miesięcy) rozważają wszystkie argumenty i doszli już do wniosków, których w ciągu godziny podważyć nie sposób.
Więcej informacji:
- http://www.scotuswiki.com/index.php?title=DC_v._Heller
- http://www.barczentewicz.com/prawo/usa/scotus/district-of-columbia-v-heller-ii-i-historia-ii-poprawki/
- http://www.barczentewicz.com/prawo/usa/scotus/dc-v-heller/
- http://www.scotusblog.com/wp/uncategorized/analysis-historys-lessons-and-gun-rights/
- 19.03.2008 | Dodaj komentarz »
- Historia II poprawki i District of Columbia v. Heller cd.
-
Od czasu kiedy pisałem o sprawie District of Columbia v. Heller pojawiły się nowe amicus curiae briefs (wyjaśnienie tego terminu zawarte jest w poprzednim tekście), a także kilka ciekawych analiz. Poznanie argumentacji stron może być szczególnie przydatne z powodu zaplanowanego na przyszły wtorek (godzina 10:00 EST) przesłuchania. W tym krótkim tekście chciałbym się skupić na argumentach historycznych podnoszonych przez strony.
Bardzo duże znaczenie dla tej sprawy ma argumentacja historyczna, podnoszona szczególnie przez prawników stojących na stanowisku “oryginalistycznym” (originalism), czyli zwolenników statycznej wykładni Konstytucji (poszukiwania znaczenia nadanego przepisowi przez historycznego ustawodawcę - w przeciwieństwie do “tekstualistów”, zwolenników wykładni dynamicznej - według współczesnego znaczenia tekstu).
Autorem redakcji drugiej poprawki do Konstytucji jest James Madison. Dokonał on kompilacji kilku propozycji, które w tej materii się pojawiły. Jak pisze Lyle Denniston, jedna z nich zawierała słowa “ludzie mają prawo do posiadania i noszenia broni” wraz z frazą “dobrze zorganizowana milicja (…) wyszkolona w używaniu broni jest właściwą, naturalną i bezpieczną ochroną wolnego państwa”. Inna proponowała, by zapewnić każdemu, kto z przyczyn religijnych nie chce posługiwać się bronią, by mógł on zapłacić komuś innemu “by nosił broń w jego zastępstwie”.
Pierwotna redakcja Madisona miała treść:
Prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone; dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa: ale żadna osoba, której religia nie zezwala na noszenie broni, nie może być zmuszana do osobistej służby wojskowej.
Ostatecznie, przyjęto poprawkę o treści:
Dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa; prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone.
Przedstawiciele Dystryktu Kolumbii argumentują oczywiście, że intencją Madisona było zapewnienie odpowiedniej obrony państwa, a więc cel ściśle militarny. Założona w 1992 r. grupa profesorów prawa Academics for the Second Amendment dowodzi przeciwnie, że Madison chciał określenia praw podstawowych (fundamental rights), a nie potrzeb (needs) państwa. Denniston konkluduje, że obie strony, zgodnie z prawniczym zwyczajem, traktują historię na tyle wybiórczo, by konkluzje wspierały ich stanowisko w sporze.
Drugim historycznym argumentem obu stron jest powołanie się na tradycję (resp. jej brak) uznawania prawa do noszenia broni w systemie brytyjskim. Chodzi głównie o Chwalebną Rewolucję (The Glorious Revolution) i Bill of Rights z 1688 r., który w Artykule VII stanowi, że protestanci mają prawo do posiadania “broni w celu swojej obrony, odpowiedniej do ich stanu i w ramach ustanowionych przez prawo”.
Historycy konstytucjonalizmu, wspierający Dystrykt Kolumbii, odczytują ten przepis jako odpowiedź na potrzebę zabezpieczenia populacji protestanckiej i całej Anglii przed restoracją katolicyzmu, a także - że artykuł ten był jedynie częścią większego ruchu na rzecz supremacji parlamentu.
Z drugiej strony, w amicus brief złożonym przez Cato Institute, profesor historii prawa z George Mason Law School, Joyce Lee Malcolm dowodzi: “Ten artykuł ustanowił osobiste prawo (personal right. (…) Ani ten artykuł ani żadne z oskarżeń [wobec króla Jakuba II] nie łączyło posiadania broni ze służbą w milicji (…).” Malcolm konkluduje: “przez przyjęcie Drugiej Poprawki, Amerykanie odziedziczyli szeroko aplikowalne i solidne osobiste prawo (individual right).”
Trzecim argumentem historycznym jest odwołanie się do organów stosujących prawo, szczególnie - Sądu Najwyższego i Departamentu Sprawiedliwości. Wśród samych przedstawicieli tej drugiej instytucji panuje niezgoda, co do tradycji uznawania (resp. nie uznawania) individual right, o którym mowa.
Odnośnie Sądu Najwyższego, podnoszone jest jedno z najciekawszych moim zdaniem (przynajmniej z punktu widzenia teorii prawa) zagadnień, a mianowicie - pojęcie silence speaks lub eloquence in silence. Strona rządowa podnosi, że przez “dekady milczenia” Sąd Najwyższy zobligował się do zwrócenia większej uwagi na legislację Kongresu (która nb. ich zdaniem ogranicza znacznie prawo do posiadania broni). Z drugiej strony, większość senacka razem z większością kongresmenów i przewodniczącym Senatu (czyli wiceprezydentem USA) w swoim briefie (o którym już zreszta pisałem) wskazuje całkowicie przeciwną interpretację legislacji Kongresu (wydaje się jednak, że również uważając Sąd Najwyższy za związany w pewnym sensie tą tradycją).
Więcej informacji:
- 16.03.2008 | Komentarzy: 2 »
- Libertarian International 2008 Spring Conference, Warsaw - 28-29 June
-
Jako Conference Executive pozwalam sobie zaprosić wszystkich zainteresowanych na Libertarian International 2008 Spring Conference, która odbędzie się w Warszawie w dniach 28-29 czerwca 2008. Więcej informacji znajduje się na stronie: http://warsaw2008.libertarian.co.uk/.
Dear Friends of Liberty,
Libertarian International is the largest network of freedom-loving individuals in Europe. A network, not an organisation. Our members fight for their ideas and valued causes in their respective countries and transnationally. Two high points of the year, however, are our spring and autumn conferences when we catch up with foreign friends, meet new ones, recharge our moral batteries and draw inspiration from speakers at the cutting edge of libertarian philosophy.
You are invited to the Libertarian International 2008 Spring Conference, to be held on 28-29 June in Warsaw. Expect a memorable event. We will be introducing the new generation of libertarian thinkers — young, exciting, never-heard-before students and scholars, exploring radical ideas, pushing the boundaries to the point of controversy, and who will change libertarian conversation forever.
Don’t miss it. Be the first to discover our leading lights of tomorrow.
Christian Michel
President, Libertarian InternationalMikołaj Barczentewicz
Conference Executive - 10.03.2008 | Komentarzy: 2 »
- Harvard wyznacza nową drogę
-
Jak podaje dzisiejszy New York Times, we wtorek odbyło się głosowanie kadry naukowej Harvard University nad przyjęciem polityki publikowania wyników badań oraz artykułów naukowych w internecie, bez żadnych ograniczeń dostępu (za darmo, krótko mówiąc). Według relacji dyrektora biblioteki uniwersyteckiej, prof. Roberta Darntona, po ogłoszeniu wyników głosowania (przytłaczająca większość za wnioskiem) dał się słyszeć chór okrzyków wyrażających zadowolenie i podniecenie z tego wydarzenia, które może być kamieniem milowym na drodze do nowego modelu pracy naukowej. Strona internetowa, która ma stanowić platformę do publikacji już działa, a ostateczne prace powinny być zakończone do 1 kwietnia.
- 14.02.2008 | Jeden komentarz »
- District of Columbia v. Heller
-
Przed Sądem Najwyższy,m Stanów Zjednoczonych (SCOTUS) toczy się właśnie sprawa District of Columbia v. Heller, która - obok wyborów prezydenckich - ma szansę stać się największym wydarzeniem tego roku. Dotyczy ona regulacji wprowadzonych w federalnym Dystrykcie Kolumbii (DC) dotyczących posiadania i noszenia broni palnej, które - zdaniem wielu - naruszają Drugą Poprawkę do Konstytucji, której treść brzmi:
Dobrze zorganizowana milicja jest niezbędna dla bezpieczeństwa wolnego państwa; prawo ludzi do posiadania i noszenia broni nie może być naruszone. 15 grudnia, 1971
Federalny Sąd Okręgowy dla Dyskryktu Kolumbii, w swoim orzeczeniu z 9 marca 2007 roku, uznał, że Dick Heller ma zagwarantowane przez Konstytucję indywidualne i osobiste prawo do posiadania broni i trzymania jej w domu w stanie umożliwiającym użycie (naładowaną i odbezpieczoną). Decyzja ta była wynikiem głosowania 2-1.
DC zwrócił się więc do SCOTUS z pytaniem:
Whether the following provisions — D.C. Code secs. 7-2502.02(a)(4), 22-4504(a), and 7-2507.02 — violate the Second Amendment rights of individuals who are not affiliated with any state-regulated militia, but who wish to keep handguns and other firearms for private use in their homes?
Oczywiście zakres tej sprawy może zostać zawężony przez różne okoliczności, jak na przykład to, że dotyczy ona federalnego Dysktryktu Kolumbii, o którym mówi się, że podlega jurysdykcji Kongresu, a więc ewentualny wyrok może nie mieć zastosowania do “normalnych stanów” (oczywiście tylko jeśli SCOTUS uzna, że Druga Poprawka nakłada restrykcje tylko na kongres, a nie jest podstawą dla indywidualnych i osobistych rights).
Charakterystyczne dla toku sprawy przed SCOTUS są tzw. amici briefs, wystosowywane do SCOTUS przez amici curiae, oczywiście amici jednej ze stron - petitioner albo respondent. W tej sprawie DC to petitioners a Dick Heller jest respondent.
W ostatni piątek amici brief dla Hellera złożyło 55 senatorów, 250 kongresmenów i President of the Senate (sztuk 1), czyli nie kto inny jak wiceprezydent US, Dick Cheney. Jest to bardzo znaczące, szczególnie, że nie zdarzyło się jeszcze, żeby członek władzy wykonawczej wystąpił przeciwko Departamentowi Sprawiedliwości (który nb. poparł petitioners). Oczywiście powraca tu kwestia tożsamości wiceprezydenta, czy jest on bardziej związany z egzekutywą czy legislatywą, ale to inny temat.
Dzisiaj za to, osiemnastu District Attorneys (Prokuratorów Okręgowych, także federalnych) złożyło brief przeciwko Hellerowi, argumentując go szkodami jakie dla systemu prawnego i regulacji broni może mieć przyjazna respondentowi wykładnia Drugiej Poprawki. Przeciwną argumentację przedstawia brief amicus curiae trzynastu prokuratorów federalnych, z mniej znanych - co trzeba przyznać - okręgów.
Z pewnością do tej sprawy jeszcze powrócę, kiedy tylko pojawią się jakieś nowe informacje.
Więcej informacji:
- 13.02.2008 | Jeden komentarz »
- Internet, blogi, biskupi…
-
Gdy obserwuje się rozwój sieci w ciągu kilku ostatnich lat, można zauważyć zmianę jakościową, która dokonuje się niejako niezależnie od postępu technologicznego. Internet staje się coraz poważniejszą płaszczyzną komunikacji, co może brzmieć jak banał, ale banałem nie jest.
Jeśli komuś blogi wciąż kojarzą się z internetowymi pamiętnikami nastolatek z problemami, to można jedynie wyrazić ubolewanie. Dzisiaj blogują nobliści (np. Gary Becker - The Becker-Posner Blog), profesorowie nauk wszelakich (w ilości tak ogromnej, że szkoda czasu, by wymieniać), różnej maści autorytety, dziennikarze (to niejako naturalne) i inni.
Niedługo (a w pewnej mierze już teraz) dyskurs akademicki będzie odbywał się na oczach wszystkich, którzy tylko będą mieli ochotę się weń zagłębiać. Być może trochę więcej czasu zajmie przejęcie przez sieć roli głównej płaszczyzny dyskursu kulturowego, ale to wszystko wydaje się być nieuniknione (znowu banał).
Co mnie skłoniło do przelania na klawiaturę tych kilku powyższych banałów? Od 6 lutego funkcjonuje pierwszy blog prowadzony przez przedstawiciela polskiego episkopatu, konkretnie księdza biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego, ordynariusza siedleckiego. Adres to: http://www.diecezja.siedlce.pl/bp/. Pod względem technicznym jest to oczywiście WordPress z jednym ze spolonizowanych szablonów, co jednak mnie osobiście zaciekawiło, to udostępnienie możliwości komentowania. Komentarze są moderowane, ale interesujące wydaje się, jak długo autor bloga będzie miał zapał i czas do prowadzenia takiej dyskusji z czytelnikami, jaka ma miejsce do tej pory. W każdym bądź razie, przykład ten potwierdza moją tezę o jakościowej ewolucji internetu w medium pozwalające na realny dialog, przy relatywnie niskich kosztach, ludzi znajdujących się na zupełnie różnych poziomach w stratyfikacji współczesnego społeczeństwa.
- 09.02.2008 | Dodaj komentarz »
- Hayek o Keynesie
-
Mateusz Machaj w swoim tekście opublikowanym na stronie Instytutu Misesa cytuje mój ulubiony ustęp Friedricha A. von Hayeka na temat J. M. Keynesa. Bardzo ciekawie prezentuje się on szczególnie w kontekście cytowanej przeze mnie już wcześniej wypowiedzi Miltona Friedmana (I think Keynes was a great economist. I think “General Theory” is a great book.).
Jego idee były głęboko osadzone w Marshallowskiej ekonomii, która była jedyną ekonomią, jaką znał. Chociaż był wszechstronnie oczytany, to jego wykształcenie ekonomiczne było ograniczone. Nie znał dobrze żadnego obcego języka oprócz francuskiego. Jak sam kiedyś stwierdził, z niemieckiego tekstu był w stanie zrozumieć tylko to, co już wcześniej znał. Ciekawe jest, że przed pierwszą wojną światową zrecenzował Theory of Money L. von Misesa dla Economic Journal (podczas gdy A. C. Pigou zrecenzował niewiele wcześniej Wicksella) i niczego się z tej książki nie nauczył. Obawiam się, że zanim zaczął rozwijać swoje teorie, nie miał solidnego wykształcenia w teorii ekonomii. Zaczynał od dość elementarnej ekonomii Marshalla, a dorobek Walras, Pareto, Austriaków i Szwedów stanowił dla niego zamkniętą księgę. Mam powody wątpić, czy w pełni opanował teorię handlu międzynarodowego; nie sądzę, by kiedykolwiek gruntownie przemyślał teorię kapitału; nawet w teorii wartości pieniądza, którą zajmował się we wczesnych pracach (by później ją krytykować) równania wymiany ilościowej teorii pieniądza interpretował w sposób uproszczony, a nie bardziej wyrafinowany jak u Alfreda Marshalla.
- Hayek, Friedrich A. 1966. „Personal Recollections of Keynes and the ‘Keynesian Revolution’”, w: Hayek, Friedrich A. 1978. New Studies in Philosophy, Politics, Economics and the History of Ideas. London: Routledge and Kegan Paul.
- 04.02.2008 | Dodaj komentarz »
- Kiedy nadejdzie kryzys, czyli o przewidywaniu w ekonomii
-
W związku z wpisem na blogu Szymona Mazurka nachodzi mnie taka refleksja - a może faktycznie ekonomia nie jest o zgadywaniu i wróżeniu ze szklanej kuli, ale o wyjaśnianiu procesów i wskazywaniu na prawidłowości? Oczekuje się od ekonomistów, żeby odpowiedzieli na pytanie - będzie kryzys czy nie - ale tak naprawdę to nikt na to pytanie nie jest w stanie odpowiedzieć.
Ze względu na ideologiczne sympatie niektórzy będą wieszczyć kryzys zawsze (e.c. Austrians), inni znowuż rękami i nogami będą się bronić przed takim stwierdzeniem; inni jeszcze będą zawsze mieli gotowe niezawodne recepty jak kryzysu uniknąć (vide artykuł S. Brittana w dzisiejszym FT). Wygląda jednak na to, że żadna teoria, niezależnie od stopnia formalizacji, czy wykorzystanych narzędzi, zwyczajnie nie jest w stanie uwzględnić właśnie tych czynników, które w ostatecznym rozrachunku zdecydują jak w przyszłości będzie wyglądać gospodarka.
I nie chodzi mi o uwzględnianie wszystkich możliwych czynników - praktyka pokazuje, że nawet wybranie i wyważenie tych najważniejszych sprawia poważne problemy. Przykładem może być tutaj zjawisko określane jako disinflation, czyli zmniejszenie inflacji (nie mylić z deflacją). Wiąże się ono z “przykrywaniem” inflacji przez wzrost produkcji, konkurencyjności, rozwój technologii. Ale jak to wszystko wymierzyć? Jak (nie arbitralnie) podać stopę inflacji, który wskaźnik wybrać?
Może wizja Miltona Friedmana (Methodology of Positive Economics, 1966) ekonomii jako nauki skierowanej na przewidywanie, to chimera, której nie warto łapać? Może lepiej skupić się na wyjaśnianiu tego, co wyjaśnić można? Oczywiście każdy ekonomista może mieć swoje przewidywania, co do przyszłości, tylko czy to jest istota ekonomii?
Czy będzie kryzys? Prawdopodobnie tak - jest to bardzo wygodna odpowiedź dopóki nie mówimy kiedy. Kiedy? Who knows…
- 18.01.2008 | Komentarzy: 8 »



Gigabyte
A mnie wkurza jedno w tego typu tekstach - chęć tworzenia "ruchu" z powodu jednej różn...
Mikołaj Barczentewicz
Proszę tylko nie zapominać, że tekst tutaj opublikowany jest jedynie tłumaczeniem. Za ...
Avx
Ale bełkot. Widać, że autor nie ma pojęcia, o czym pisze. No na pewno nie czytał Syll...