<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Prawo do palenia, czy prawo własności?</title>
	<atom:link href="http://www.barczentewicz.com/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlasnosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.barczentewicz.com/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlasnosci/</link>
	<description>o prawie, filozofii i ekonomii</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 13:11:27 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1</generator>
	<item>
		<title>By: Ariel</title>
		<link>http://www.barczentewicz.com/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlasnosci/comment-page-1/#comment-182</link>
		<dc:creator>Ariel</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Mar 2008 22:08:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.barczentewicz.com/ekonomia/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlanosci/#comment-182</guid>
		<description>Ciekawy artykul. Mieszkam w Anglii wiec sprawa zakazu palenia w lokalach jest mi bliska. Przyznam sie, ze bardzo lubie przesiadywac w kawiarniach - bardzej nie z pubach - i wlasnie z papierosem w reku. W Anglii sie to skonczylo. Rzad wydal tu OGROMNA ilosc pieniedzy na odpowiednia propagande i manipulacje (np. 26% jest przeciw, 26% za wyodrebieniem lokali dla palacych, 48% za wprowadzeniem calkiwitego zakazu = 74% chce zakazu). Od wprwadzenia zakazu palenia w Irlandii padlo ponad 1200 lokali, w Szkocji okolo 600 (wezmy tez pod uwage, iz w krajach tych mieszka zaledwie kilka milionow sob). Ministerstwa Zdrowia tych krajow uwazaja, iz nie ma powodow aby laczyc bankructwo lokali i zakaz palenia... Zycie towarzyskie sie zmienilo i to bardzo. Nie bede opisywal &quot;ukrytych pubow&quot; gdyz ni wypada.
Spoleczenstwo sie z tym jakos pogodzilo, ale nie ma w tym nic dziwnego. Owcze zachowania sa tu powszechne, prawie nikt niczego nie kwestionuje. Ale w sumie to nie o tym chcialem pisac. W Polsce kwestia ochrony wlasnosci sie sejm specjalnie nie wydaje przejmowac (tak jak kwestia badan  szkodliwosci biernego palenia) jedak w UK jest to tamat wazny. Nie zabrania sie tu wlascicielowi lokalu czegos ale prawo ma chrnic pracujacych w pubach i kawiarniach. Chodzi wiec o ochrone pracownikow co ma odpowiednie podstawy. Problem jednak w tym, ze niektore miejsca, jak shisha-bary sa stworzne wlasnie po to aby palic w nich tyton. Ochronilismy pracownikow ktorzy jednoczesnie dzieki tej ochronie traca prace, wiec... nieco bez sensu sie zrobilo. Oczywiscie rozwiazaniem sensownym bylby rodzaj kompromisu - czyli specjalnie wydzielone pomieszczenia dla palacyach i pozwolenie na palenie w przypadku wlasciwiej wentylacji w lokalu. Ale tez musze przyznac kolejny nonsens, jesli wlasciciel jest sam pracownikiem to prawo chroni go przed nim samym... Tak jest np. w samochodach dostawczych.
Nie ma wiec co ukrywac, to nie o ochrone pracownikow i zdrowia chodzi, ale o to, ze niepalacy chcieliby wreszcie chodzic do lolaki gdzie sie nie pali i ktore nie swieca pustkami i... rodzaj dziwnej nienawisci w kierunu palaczy. Nieco tego nie rozumiem, ale jestem palaczem wiec widze rzeczy z przeciwnej strony barykady.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ciekawy artykul. Mieszkam w Anglii wiec sprawa zakazu palenia w lokalach jest mi bliska. Przyznam sie, ze bardzo lubie przesiadywac w kawiarniach &#8211; bardzej nie z pubach &#8211; i wlasnie z papierosem w reku. W Anglii sie to skonczylo. Rzad wydal tu OGROMNA ilosc pieniedzy na odpowiednia propagande i manipulacje (np. 26% jest przeciw, 26% za wyodrebieniem lokali dla palacych, 48% za wprowadzeniem calkiwitego zakazu = 74% chce zakazu). Od wprwadzenia zakazu palenia w Irlandii padlo ponad 1200 lokali, w Szkocji okolo 600 (wezmy tez pod uwage, iz w krajach tych mieszka zaledwie kilka milionow sob). Ministerstwa Zdrowia tych krajow uwazaja, iz nie ma powodow aby laczyc bankructwo lokali i zakaz palenia&#8230; Zycie towarzyskie sie zmienilo i to bardzo. Nie bede opisywal &#8220;ukrytych pubow&#8221; gdyz ni wypada.<br />
Spoleczenstwo sie z tym jakos pogodzilo, ale nie ma w tym nic dziwnego. Owcze zachowania sa tu powszechne, prawie nikt niczego nie kwestionuje. Ale w sumie to nie o tym chcialem pisac. W Polsce kwestia ochrony wlasnosci sie sejm specjalnie nie wydaje przejmowac (tak jak kwestia badan  szkodliwosci biernego palenia) jedak w UK jest to tamat wazny. Nie zabrania sie tu wlascicielowi lokalu czegos ale prawo ma chrnic pracujacych w pubach i kawiarniach. Chodzi wiec o ochrone pracownikow co ma odpowiednie podstawy. Problem jednak w tym, ze niektore miejsca, jak shisha-bary sa stworzne wlasnie po to aby palic w nich tyton. Ochronilismy pracownikow ktorzy jednoczesnie dzieki tej ochronie traca prace, wiec&#8230; nieco bez sensu sie zrobilo. Oczywiscie rozwiazaniem sensownym bylby rodzaj kompromisu &#8211; czyli specjalnie wydzielone pomieszczenia dla palacyach i pozwolenie na palenie w przypadku wlasciwiej wentylacji w lokalu. Ale tez musze przyznac kolejny nonsens, jesli wlasciciel jest sam pracownikiem to prawo chroni go przed nim samym&#8230; Tak jest np. w samochodach dostawczych.<br />
Nie ma wiec co ukrywac, to nie o ochrone pracownikow i zdrowia chodzi, ale o to, ze niepalacy chcieliby wreszcie chodzic do lolaki gdzie sie nie pali i ktore nie swieca pustkami i&#8230; rodzaj dziwnej nienawisci w kierunu palaczy. Nieco tego nie rozumiem, ale jestem palaczem wiec widze rzeczy z przeciwnej strony barykady.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Nowy projekt zakazu palenia w Polsce &#187; Barczentewicz.com</title>
		<link>http://www.barczentewicz.com/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlasnosci/comment-page-1/#comment-181</link>
		<dc:creator>Nowy projekt zakazu palenia w Polsce &#187; Barczentewicz.com</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 08 May 2006 15:16:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.barczentewicz.com/ekonomia/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlanosci/#comment-181</guid>
		<description>[...] Pisałem o tym niedawno i nie będę się powielał. Zainteresowanych odsyłam: Prawo do palenia, czy prawo własności? [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Pisałem o tym niedawno i nie będę się powielał. Zainteresowanych odsyłam: Prawo do palenia, czy prawo własności? [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Mikołaj Barczentewicz</title>
		<link>http://www.barczentewicz.com/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlasnosci/comment-page-1/#comment-180</link>
		<dc:creator>Mikołaj Barczentewicz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Apr 2006 19:08:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.barczentewicz.com/ekonomia/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlanosci/#comment-180</guid>
		<description>Oczywiście w ogromnej mierze państwo dokonało kradzieży, ale jak już napisałem wyżej niezaleznie od wszystkiego jest ono teraz w posiadaniu tych miejsc, więc teraz już się musi tym zająć.

Co z drugiej strony nie znaczy, że nie należy dokonać prywatyzacji i reprywatyzacji (gdzie to możliwe) - mówię jedynie o styuacji obecnej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście w ogromnej mierze państwo dokonało kradzieży, ale jak już napisałem wyżej niezaleznie od wszystkiego jest ono teraz w posiadaniu tych miejsc, więc teraz już się musi tym zająć.</p>
<p>Co z drugiej strony nie znaczy, że nie należy dokonać prywatyzacji i reprywatyzacji (gdzie to możliwe) &#8211; mówię jedynie o styuacji obecnej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Krzysztof Jurewicz</title>
		<link>http://www.barczentewicz.com/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlasnosci/comment-page-1/#comment-179</link>
		<dc:creator>Krzysztof Jurewicz</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 24 Apr 2006 18:58:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.barczentewicz.com/ekonomia/prawo-do-palenia-czy-prawo-wlanosci/#comment-179</guid>
		<description>Państwo jest nie tyle właścicielem, co złodziejem. Ulica nie należy do państwa i państwo nie ma prawa nią rozporządzać (co nie znaczy, że nie powinno, skoro już ją ukradło).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Państwo jest nie tyle właścicielem, co złodziejem. Ulica nie należy do państwa i państwo nie ma prawa nią rozporządzać (co nie znaczy, że nie powinno, skoro już ją ukradło).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

