24 March 2006

· Filozofia

W dniach 18-19 marca miałem okazję brać udział w zawodach centralnych Ogólnopolskiej Olimpiady Wiedzy o Unii Europejskiej organizowanej przez Wyższą Szkołę Humanistyczną im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku. Postanowiłem napisać relację z tego wydarzenia.

Aby dotrzeć na czas na eliminacje centralne Olimpiady, my - uczestnicy z okregu lubelskiego pod opieką dra Jana Mańdziuka - już w piątek 17 marca dotarliśmy pociągiem do Warszawy (jak zresztą większość uczestników Olimpiady), gdzie miał czekać na nas autobus, okazało się jednak, że z powodów pewnych problemów organizacyjnych musieliśmy “trochę” poczekać. Ale nic to. Nadal w bojowych nastrojach dojechaliśmy do Pułtuska, gdzie zostaliśmy zakwaterowani Hotelu Zaleski.

W sobotę 18 marca już od 7.30 jedliśmy śniadanie, a o godzinie 8.35 planowany był odjazd autokaru do siedziby Wydziału Nauk Politycznych WSH. Na miejscu wzięliśmy udział w uroczystym otwarciu zawodów centralnych i przystąpiliśmy do testu (ok. 9.35), na który mieliśmy 60 min.

Zadania były dość trudne (zapoznać się z nimi można tutaj), aczkolwiek wielu uczestników było zadowolonych (co nie zmienia faktu, że zdarzały się często głosy mniej optymistyczne). Większość olimpijczyków, którzy opuszczali salę formowało się w grupy, w których wspólnie dyskutowano nad odpowiedziami.

O godz. 11 mieliśmy okazję uczestniczyć w spotkaniu z prof. dr hab. Krzysztofem Michałkiem na temat “Stosunki transatlantyckie. Szanse i wyzwania”. Po obiedzie czekał nas kolejny ciekawy wykład, tym razem prof. dr hab. Jerzego Gąssowskiego nt. odnalezionego grobu Mikołaja Kopernika.

Mniej więcej o godz. 14.10 ogłoszone zostały wyniki etapu pisemnego. Odczytywano naziwska finalistów według komisji, przed którymi mieliśmy odpowiadać w etapie ustnym. Z okręgu lubelskiego do finału dostały się 3 osoby (Anna Kołtunowska, Paweł Staszak i ja - Mikołaj Barczentewicz ;)). Słychać było wiele okrzyków radości (nawet “Yes, yes, yes” :)), szczególnie że każdy finalista ma już maturę z WOSu “z głowy”.

Napięcie przed egzaminami ustnymi udzielało się prawie wszystkim uczestnikom. Jednak jak się okazało nie było powodów do obaw i wielu finalistów wychodziło z “ustnego” w dobrym humorze. W tym samym czasie wręczano zaświadczenia i upominki tym, którym nie udało się dostać do finału.

Po egzaminie ustnym było jeszcze trochę czasu do ogłoszenia wyników, więc nasza “lubelska” grupa wybrała się na spacer do Pułtuska, co okazało się dobrym sposobem na odstresowanie. Kiedy jednak powróciliśmy do gmachu Wydziału Nauk Politycznych emocje znowu dały się we znaki.

Ok. godz. 18 nadszedł moment, na który wszyscy czekali. W tej chwili każdemu serce waliło jak dzwon (no może poza nielicznymi wyjątkami), czemu nie można się zresztą dziwić. Nazwiska laureatów były odczytywane w kolejności malejącej (od miejsca 20). Ci, którzy zostali wyczytani reagowali często bardzo żywo, nie ukrywając emocji. Po przeczytaniu drugiej dziesiątki laureatów nadszedł czas na tych, dla których zawody się jeszcze nie skończyły gdyż mieli wziąć udział w quizie. Wszyscy trzej finaliści z okręgu lubelskiego zostali laureatami - Paweł Staszak zajął XIV miejsce, a Anna Kołtunowska i ja znaleźliśmy się w pierwszej dziesiątce.

Pierwsza dziesiątka laureatów została poproszona o przejście do innej sali, gdzie rozlosowaliśmy kolejność, która miała obowiązywać na quizie. Zostaliśmy też poinformowani o tym jak ma on przebiegać. Po czym pozostało nam już tylko rozjechać się do hoteli.

W niedzielę śniadanie i przejazd do WSH odbyły się podobnie jak dzień wcześniej. Większość uczestników miała już “z głowy” cały stres związany z Olimpiadą, pozostała jednak pierwsza dzisiątka, którą czekał jeszcze quiz. Quiz ma tę specyficzną cechę, że odbywa się przed publicznością - trochę jak teleturniej.

Quiz rozpoczął się o godz. 9. Pytania były bardzo zróżnicowane i szczęście odgrywało dość dużą rolę (pytania wybieraliśmy podając numer z dostępnej puli), co nie zmienia faktu, że ogromna wiedza była niezbędna. Nie obyło się bez akcentów humorystycznych. Gdy jeden z uczestników dostał pytanie o wyspę leżącą na północny-zachód od Malty, odpowiedział: “Malta Północno-Zachodnia”.

Problemy były też z pytaniami dotyczącymi kompozytorów (jak powiedział prof. dr hab. Marek Żmigrodzki z UMCS - wypadałoby odróżniać Chopina od Kozidrak). Mnie osobiście też trafiło się pytanie muzyczne, ale tak się złożyło, że znałem na nie odpowiedź ;) (chodziło o Stanisława Moniuszkę).

Po bardzo zaciętej walce zakończonej dogrywką, pierwsze miejsce zajął Wojciech Bojanowski z Jawora, podczas gdy początkowo prowadzący Bartosz Utzig ze Świdnicy ostatecznie uplasował się na drugiej pozycji.

Następnie czekało nas spotkanie na temat “Jakiego myślenia o przyszłości Europy potrzebujemy na początku XXI wieku”, po którym odbyło się bardzo uroczyste rozdanie nagród.

Sponsorzy dopisali i oprócz wielu indeksów laureaci otrzymali ogromną ilość nagród (muszę przyznać, że zwycięstwo to dosłownie bardzo ciężka (wagowo) sprawa).

Później pozostał tylko powrót do Warszawy (znowu były pewne problemy z autokarami) i pociągiem do Lublina.

Trzeba już zacząć myśleć o przyszłym roku…

Dla wszystkich, którzy zastanawiają się czy warto startować w olimpiadach - odpowiadam bez namysłu - warto. I nie chodzi tu tylko o indeksy i nagrody, ale przede wszystkim o możliwość rozwoju, sprawdzenia siebie i ogromną satysfakcję z sukcesu.

All Categories
 

about

I am a Lecturer (Assistant Professor) in Public Law and Legal Theory at the University of Surrey School of Law, a member of the Surrey Centre for Law and Philosophy, a Research Associate of the University of Oxford Centre for Technology and Global Affairs, and a Research Associate of the University of Oxford Programme for the Foundations of Law and Constitutional Government.

Contact

  • The School of Law, University of Surrey, Guildford GU2 7XH, United Kingdom
  • m.barczentewicz[to-delete]@surrey[to-delete].ac.uk

My other online places

Subscribe

To receive updates from this site, you can subscribe to the  RSS feed of all updates to the site in an RSS feed reader

Search